PODSUMOWANIE STYCZNIOWE
WITAM SERDECZNIE!!!
Zapomniałam, że styczeń już dawno za nami a Ja nie zrobiłam jeszcze podsumowania z pielęgnacji moich włosów w styczniu.
No więc do dzieła!
Co się z nimi dzieje widzicie na bieżąco na moim blogu. Włoski urosły i wg. mojego męża osiągnęły długość 52,5 cm licząc od linii czoła, czyli urosły 1.5cm, no i fajnie::)
W tym czasie rozpoczęłam zażywanie tabletek Revalid i muszę Wam przyznać, że pamiętanie 3 razy dziennie o ich zażywaniu jest męczące ale daję radę, codziennie rano szykuję sobie całodniową porcję i łykam:). Zakupiłam też olejek Sesa ale dopiero rozpoczynam z nim przygodę więc nie potrafię się wypowiedzieć na jego temat.
Włosy rzadko kiedy były w kiepskiej formie ( jak na nie:D ) chociaż pogoda, noszenie czapek itd nie służy im ale dbam o nie jak potrafię najlepiej i mam do nich cierpliwość i jedyne czego nie znoszę to mój siwo szary odrost, który musi wytrzymać jeszcze miesiąc. Potem umówię się z moim fryzjerskim aniołem, by wyczarował mi na wiosnę taflę pięknych blond włosów. Pani Ola będzie miała już dosyć jak tylko usłyszy mnie przez telefon hihi, ma kobieta do mnie anielską cierpliwość. Moja fryzjerka wie, że boję się o każdy swój włos więc z pewnością postara się by ich nie zniszczyć, teraz podcięła mi z boku strzępiące się rozjaśniane końce i od razu bardziej mi się podobają, chociaż długości stwierdziła, że nie potrzeba podcinać bo końcówki są zdrowe:) W styczniu okazało się, że jestem alergikiem i to na roztocza i trawy hehe (ale śmieszne) :(
Może ta łuska na skórze głowy i wypadanie włosów ma z tym związek? Wypadanie trochę ustało i niech tak już będzie:)
A co dostawały moje włosy najczęściej przez styczeń:
* SZAMPONY: Czarna Rzepa, Isana z mocznikiem, Bio Labell z aloesem
* MYDEŁKO WARDI SHAN Z MYDLARNI
* ODŻYWKI: Isana Oil Care, BB z 3 olejami z Biovaxu, Fresh Petal aloes&citrus, Garnier Avokado i karite
* MASKI: Drożdżowa, Kallos z keratyną i algami
*OLEJE: kokosowy, lniany, z nasion bawełny
* SERUM DO ZABEZPIECZANIA KOŃCÓWEK: suchy olejek z czarnuszką, Orofluido......
dodatkowo pojawiła się gliceryna, żel lniany, picie herbatki z pokrzywy i picie oleju lnianego.
To chyba wszystko a może nie? :) Nie pamiętam:)
TAK WYGLĄDAŁY MOJE WŁOSY W CIĄGU STYCZNIA PO MYCIU ( nie rozczesane)
A jak tam Wasze włoski? Z tego co widzę to wszystkie mają się dobrze:D
POZDRAWIAM SERDECZNIE
MONIKA
Zapomniałam, że styczeń już dawno za nami a Ja nie zrobiłam jeszcze podsumowania z pielęgnacji moich włosów w styczniu.
No więc do dzieła!
Co się z nimi dzieje widzicie na bieżąco na moim blogu. Włoski urosły i wg. mojego męża osiągnęły długość 52,5 cm licząc od linii czoła, czyli urosły 1.5cm, no i fajnie::)
W tym czasie rozpoczęłam zażywanie tabletek Revalid i muszę Wam przyznać, że pamiętanie 3 razy dziennie o ich zażywaniu jest męczące ale daję radę, codziennie rano szykuję sobie całodniową porcję i łykam:). Zakupiłam też olejek Sesa ale dopiero rozpoczynam z nim przygodę więc nie potrafię się wypowiedzieć na jego temat.
Włosy rzadko kiedy były w kiepskiej formie ( jak na nie:D ) chociaż pogoda, noszenie czapek itd nie służy im ale dbam o nie jak potrafię najlepiej i mam do nich cierpliwość i jedyne czego nie znoszę to mój siwo szary odrost, który musi wytrzymać jeszcze miesiąc. Potem umówię się z moim fryzjerskim aniołem, by wyczarował mi na wiosnę taflę pięknych blond włosów. Pani Ola będzie miała już dosyć jak tylko usłyszy mnie przez telefon hihi, ma kobieta do mnie anielską cierpliwość. Moja fryzjerka wie, że boję się o każdy swój włos więc z pewnością postara się by ich nie zniszczyć, teraz podcięła mi z boku strzępiące się rozjaśniane końce i od razu bardziej mi się podobają, chociaż długości stwierdziła, że nie potrzeba podcinać bo końcówki są zdrowe:) W styczniu okazało się, że jestem alergikiem i to na roztocza i trawy hehe (ale śmieszne) :(
Może ta łuska na skórze głowy i wypadanie włosów ma z tym związek? Wypadanie trochę ustało i niech tak już będzie:)
A co dostawały moje włosy najczęściej przez styczeń:
* SZAMPONY: Czarna Rzepa, Isana z mocznikiem, Bio Labell z aloesem
* MYDEŁKO WARDI SHAN Z MYDLARNI
* ODŻYWKI: Isana Oil Care, BB z 3 olejami z Biovaxu, Fresh Petal aloes&citrus, Garnier Avokado i karite
* MASKI: Drożdżowa, Kallos z keratyną i algami
*OLEJE: kokosowy, lniany, z nasion bawełny
* SERUM DO ZABEZPIECZANIA KOŃCÓWEK: suchy olejek z czarnuszką, Orofluido......
dodatkowo pojawiła się gliceryna, żel lniany, picie herbatki z pokrzywy i picie oleju lnianego.
To chyba wszystko a może nie? :) Nie pamiętam:)
TAK WYGLĄDAŁY MOJE WŁOSY W CIĄGU STYCZNIA PO MYCIU ( nie rozczesane)
A jak tam Wasze włoski? Z tego co widzę to wszystkie mają się dobrze:D
POZDRAWIAM SERDECZNIE
MONIKA
hehehe anileska cierpliwość przydaje się a jakże :D
OdpowiedzUsuńOj przydaje się anielska cierpliwość, przydaje. Do wszystkiego i do Wszystkich:) Pozdrawiam :D
UsuńMoje włosy mają się w miarę :D Twoje też świetnie się prezentują :D
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńDobrze, że wypadanie ustało :)
OdpowiedzUsuńA c odo włosów to widzę progres :)
Zmniejszone wypadanie to cud:)
Usuńpowiem ci ze widać postępy :) idzie wszystko w dobrym kierunku.. :) a co do moich to mam troche zniszczone końcówki i ostatnio mi zaczeły troche wypadać ale nie jest żle :D
OdpowiedzUsuńNiech nasze włosy idą w dobrym kierunku:)
UsuńBardzo ładne masz włosy :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńCoraz to lepiej u Ciebie;) Powodzenia w lutym;)
OdpowiedzUsuńJakoś ciągnę do przodu :)
UsuńGdyby moje biedne wlosy tak wyglądały byłabym bardzo zadowolona:). Chyba tez zacznę łykać cos dla odmiany po merz special :)
OdpowiedzUsuńTwoje włosy wyglądają dobrze. Wiem bo widziałam na zdjęciach :D
UsuńBo ja wstawiam odpowiednie zdjęcia:)
UsuńNo i bardzo dobrze:) Pewnie na każdym wyglądają bardzo fajnie więc nie masz kłopotu:)
Usuńidzie coraz lepiej. Oj pamiętam swoje blondy i to siano... Na szczęście już mam swoje :)
OdpowiedzUsuńFajnie, że masz naturalki:)
UsuńŁadne włosy. Moje włosy są ok, choć zawsze może być lepiej.
OdpowiedzUsuńWłosy zawsze mogą wyglądać lepiej:)
UsuńTeż zamierzam zacząć pić olej lniany ale jakoś zebrać się nie mogę ;)
OdpowiedzUsuńJa często zapominam ale pije kilka łyżek w tygodniu:)
UsuńChciałabym zobaczyć Twoje włosy w dziennym świetle :) Będzie kiedyś taka możliwość? :)
OdpowiedzUsuńGdzieś na blogu są zdjęcia zrobione w świetle dziennym ale ok, jutro na specjalne życzenie dodam zrobione na zewnątrz:)
UsuńJa nie mam aż tak wielu specyfikow do wlosow ;p
OdpowiedzUsuńA ja do makijażu:D
Usuńkolorek Twój mnie rozczula;D
OdpowiedzUsuńMój kolorek to mnie drażni bo w każdym świetle jest inny od białego po złoty:D
UsuńGdybym ja nie rozczesała włosów zaraz po umyciu to chyba nosiłabym kołtun przez całe 2 dni :DDDD
OdpowiedzUsuńHihi dobre:) Moje rozczesuję przeważnie dopiero kilka godzin po myciu albo dzień póżniej rano:)
UsuńOne chyba ładnie by sie falowały przy Twojej pomocy ;) moje tez zawsze traktowalam jak proste, ale teraz powracam do naturalnego skrętu ;)
OdpowiedzUsuńMuszę pomyśleć jak wydobyć z nich choćby fale, w końcu kiedyś się kręciły.
UsuńJa chyba się muszę wybrać na podcięcie :) też staram się pić olej lniany, ale często o nim zapominam.
OdpowiedzUsuńJa też zapominam o systematycznym piciu oleju lnianego. Ja za miesiąc idę do fryzjera:)
UsuńŁadny przyrost :)
OdpowiedzUsuńNiech rosną jak na drożdżach:)
UsuńCoraz ładniej wyglądają :)
OdpowiedzUsuń