niedziela, 28 sierpnia 2016

DZIEŃ DLA WŁOSÓW ( 39)

WITAM SERDECZNIE!!!

                               Wakacje się kończą i remont u Młodego w pokoju też powoli dobiega końca hurrra!
Ledy  dwukolorowe na  suficie są czaderskie i jak tylko dokończymy ten remont to pokażę Wam jak to wszystko wyszło. Ledwo żyjemy ale dzisiaj jesteśmy wszyscy razem i to jest najważniejsze.

                                Rano naolejowałam po raz pierwszy na godzinę włosy olejem z Czarnuszki o którym napiszę Wam niebawem, bo służy on mi w innym celu, następnie zemulgowałam go maską z algami z Kallosa i porządnie dwukrotnie umyłam głowę szamponem Mediderm a potem na kilka minut nałożyłam odżywkę z Organic Shop z Jojoba & Orchid, którą dostałam od najlepszej Malkontentki jaką znam:* i wszystko spłukałam letnią wodą. Włosy wyschły naturalnie a na koniec zabezpieczyłam je odżywką b/s Gliss Kur Oil Nutritive i  proszę jest tak jak lubię:)



MENU DLA WŁOSÓW:)
* OLEJ Z CZARNUSZKI
* MASKA KALLOS Z ALGAMI DO ZMYCIA OLEJU
*SZAMPON MEDIDERM
*ODŻYWKA ORGANIC SHOP JOJOBA& ORCHID
* ODŻYWKA B/S Z 8 OLEJAMI GLISS KUR W CELU ZABEZPIECZENIA KOŃCÓWEK



EFEKTY:
 MOJE WŁOSY DZISIAJ MAJĄ DZISIAJ SWÓJ DZIEŃ, ŁADNIE SIĘ POFALOWAŁY, WYGLĄDAJĄ JAKBY BYŁO ICH WIĘCEJ, SĄ GŁADKIE I NAWILŻONE. TAKIE MOGĘ MIEĆ CODZIENNIE:) WIDAĆ TEŻ DUŻO STERCZĄCYCH BABY HAIR.

                                                                                              POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE
 

środa, 24 sierpnia 2016

DZIEŃ DLA WŁOSÓW (38)

WITAM WAS SERDECZNIE!!!!


                               Nadal mnie malutko w blogosferze ale czas mi się skurczył do minimum. Dopiero wróciłam z pracy, zjadłam obiad i ponieważ postawiłam dziś sobie za cel napisanie postu i zajrzenie na Wasze blogi, to żebym miała przed tym laptopem paść to postanowienie wykonam :D
Moje włosy mają się w miarę dobrze, nie rozdwajają się a wypadają tak jak zwykle, natomiast niestety skóra głowy znowu wariuje i pojawia się łuska i to nie tylko na skórze głowy ale w brwiach. Kiedy dostałam nowy towar ze swetrami to moje oczy i twarz przeżyły koszmar. No fakt, nie polubiliśmy się z obcymi roztoczami  ale jakoś muszę to przetrwać, bo za niedługo przyjdą płaszcze, futerka itd a więc będzie dla mnie istny armagedon:(
                               Skórę głowy i włosy umyłam szamponem z dzięgciem firmy Elfa Pharm a na włosy nałożyłam odżywkę z ekstraktem z lnu z tej samej firmy. Gdy włosy wyschły nałożyłam na skórę głowy piankę Seborical a na końcówki krem Elseve z olejkami. Włosy wyschły naturalnie.
Na zdjęciach widać, że są spuszone i jakby suche ale w rzeczywistości są bardzo miękkie i lśniące.
Sami zobaczcie czy urosły i czy dobrze wyglądają bo ja już nic nie widzę hehe:)
Ja tam idę pobuszować do Was:)


 Zdjęcie są zrobione telefonem w cieniu zaraz po wyschnięciu:)



                                                              POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE

niedziela, 14 sierpnia 2016

DZIEŃ DLA WŁOSÓW ( 37) I PREZENT URODZINOWY OD SISI

WITAM SERDECZNIE!!!!

                                 Kochani przepraszam Was wszystkich za moją nieobecność ale doba jakoś mi się ostatnimi czasy skurczyła mocno i nie mam czasu na nic. W pracy mam istny armagedon i przychodzę naprawdę bardzo zmęczona do domu a w domu nadal mamy remont, który chyba nigdy się nie nie skończy.
Mam nadzieję, że w końcu będę mogła wrócić na spokojnie do Was i do blogowania bo brakuje mi tego bardzo. Mam nadzieję, że zostało mi wybaczone:*
                                 W tym tygodniu po przyjściu do domu czekała na mnie urodzinowa niespodzianka od Sisi z bloga "Strzeż się pociągu KLIK którą wszyscy znamy i kochamy:) Kasia przysłała mi paczkę z przepiękną szczotką Tangle Cherub w kolorze fuksji i kosmetykami do włosów firmy Organic Shop. Byłam mile zaskoczona i szczęśliwa i nawet zapomniałam jak bardzo jestem zmęczona.
Kasiu jeszcze raz bardzo Ci dziękuję i powtórzę to kolejny raz  JESTEŚ NIESAMOWITĄ, CUDOWNĄ I KOCHANĄ OSOBĄ, KTÓRA MALKONTENTKĄ Z PEWNOŚCIĄ NIE JEST. DZIĘKUJĘ CI BARDZO ZA PREZENT I PAMIĘTAJ ŻE ADRES ZNAM:)
A Wy sami zobaczcie co mi Kasia przysłała:D

Będzie testowanko tych nowości:)

                     A co z moimi włosami? Ano niestety tu jest jest trochę gorzej, bo znowu wypadają i pojawiła się w jednym miejscu łuska. A było już tak fajnie:(
Dzisiaj rano umyłam włosy szamponem mineralnym od Kasi a na włosy nałożyłam maskę z avokado i miodu po czy spłukałam letnią wodą. Włosy wyschły naturalnie zabezpieczone olejkiem.

Gdy wyschły i poszliśmy na spacer były jeszcze spuszone ale już się wygładziły i wyglądają nawet dobrze:)



A tak wyglądały tydzień temu:

A tak wyglądały dwa tygodnie temu:) 



Na co dzień wyglądają nawet dobrze ale czasem przeżywają kryzys. Może są też zmęczone tak jak ja:(

Muszę poszperać po Waszych blogach i nadrobić zaległości.
                                                                                                    POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE