sobota, 30 kwietnia 2016

WEEKEND DLA WŁOSÓW (25) + ZDJĘCIA

WITAM SERDECZNIE!!!

                                      Rozpoczął się  długi weekend i zaświeciło słoneczko więc chce się żyć:) Niestety Mój biedny mąż pracuje i nie ma wolnego  więc czas postanowiliśmy spędzić na naszej nowej działce.
 Było dzisiaj  PADŁAŚ -POWSTAŃ I BIERZ SIĘ ZA ŁOPATĘ hehe. No dobra za małą łopatkę,  ale zadanie miałam bojowe więc dzisiaj napiszę post, bo jutro to mogę nie ruszyć  łapkami:)
.                                       Od poniedziałku mam codziennie dzień dla włosów, bo przeprowadzam eksperyment z codziennym myciem głowy i robię to wieczorem po przyjściu z zajęć fittnes :) Zobaczymy za parę dni jaki przyniesie to rezultat dla mojej skóry głowy no i przy okazji dla włosów. Nie olejuję włosów za każdym razem, bo wracam przeważnie do domu po 20 więc i tak chodzę spać po północy zanim porządnie wyschną:( Na suszarkę żle reagują. Wczoraj nałożyłam olejek z Orientany który nazywa się TERAPIA DLA WŁOSÓW i po godzince zmoczyłam włosy i skórę głowy wodą i na długość nałożyłam maskę Kallosa z aloesem od Fancy. Głowę umyłam porządnie szamponem Mediderm szczególnie skupiając uwagę na miejsca gdzie wiem, że łuski jest sporo i wszystko spłukałam. Na długość nałożyłam jeszcze raz maskę aloesową i po 5 minutach spłukałam. Włosy wyschły naturalnie na koniec zabezpieczone olejkiem Matrix Biolage:)

MENU:
* OLEJEK ORIENTANA TERAPIA DLA WŁOSÓW ( ŚLICZNY ZAPACH)
*SZAMPON MEDIDERM
* MASKA KALLOS ALOE
* OLEJEK DO ZABEZPIECZNIA KOŃCÓWEK 

EFEKTY:
Włosy są naprawdę fajne, takie miękkie i lejące. Łuski jakby mniej a w tamtym tygodniu była masakra.

To zdjęcie jest zrobione na koniec więc są odkształcenia od frotki, ponieważ do roboty trzeba było je pospinać:) 

                                       




Dzisiaj włosy i skórę głowy umyłam tymi samymi produktami z tym, że nie olejowałam włosów a na skórę głowy nałożyłam piankę Seborical  :)

Zdjęcia zrobione są telefonem  na naszej działce:)

                                                                          MIŁEGO WYPOCZYNKU I DUŻO SŁONECZKA

piątek, 29 kwietnia 2016

PODSUMOWANIE ZNAJOMOŚCI Z REVALIDEM

WITAM SERDECZNIE!!!

                              Ogłaszam wszem i wobec, że udało mi się połknąć 270 tabletek  Revalidu a uwierzcie mi, że miałam wrażenie, że te tabletki nie mają końca i ten dzień nie nastąpi nigdy.
 Ale jest !!!! Udało się !!! Połknęłam wszystkie co do jednej. BRAWO JA!!!!
Kurację rozpoczęłam w połowie stycznia i dzisiaj wraz z promieniami słoneczka rano zażyłam ostatnią kapsułkę. Co do działania tych tableteczek, to opinie wyrobiłam sobie już jakiś czas temu, ale chciałam dobrnąć do końca kuracji.
Revalid zażywałam 3 razy dziennie bardzo regularnie odejmując tylko czas gdy byłam jak pamiętacie porządnie chora i za radą lekarza odstawiłam je.

                              O kapsułkach Revalid i jego składzie pisałam tutaj http://hairblonde.blogspot.com/2016/01/walka-o-bujniesza-czuprynke-z-pomoca.html


MOJE SPOSTRZEŻENIA:

                                          Jak wiecie moje włosy bardzo mocno wypadały i ich ilość na sitku była przerażająca więc tutaj muszę przyznać mały plus dla Revalidu, bo włosów na sitku troszeczkę mniej ale nadal wypadają w dużej ilości. Na skórę głowy w żadnym wypadku nie podziałał, ale za to paznokcie rosną mi jak szalone i bardzo mocne. Poprawiła mi się też cera, bo nie pojawiają mi się na buzi żadne niespodzianki:) Włosy rosną w swoim tempie czyli ok 1 cm na miesiąc.
 Nie wiem jak mój organizm poradzi sobie teraz bez Revalidu i czy nie będzie to dla niego jakimś szokiem, ale wiem, że nie zakupię ponownie całej 3-miesięcznej kuracji, bo jestem zmęczona pamiętaniem o tym żeby trzy razy dziennie je żażywać. Może za jakiś czas po nie sięgnę a może wypróbuję zupełnie czegoś innego. Nie mogę powiedzieć, że nie zrobiły nic ale liczyłam po cichu, że uda mi się zatrzymać tak dużą ilość uciekających włosów. Nie miałam żadnych skutków ubocznych przy zażywaniu Revalidu.  Jestem tylko cały czas głodna ale to już chyba z innego powodu:)

Tak wyglądały moje włosy w styczniu:


a tak w kwietniu po fryzjerze i podcięciu:

Niestety farba Joico wypłukała się znacznie już podczas pierwszego tygodnia a do tego nie pokryła wogóle moich siwych włosów ale za to przesuszyła je:(

                                             Teraz mam Cynk forte przepisany przez dermatologa ale rozpocznę go dopiero za tydzień, na razie skupiam się na zdrowym jedzeniu, piciu zielonych i innych koktajli i jedzeniu bakalii. No i uczę się pić dużo wody niegazowanej ale z tym mam problem:)

A Wy coś łykacie na włosy, paznokcie i piękną cerę?

UWAGA!
Ponieważ mój piękny kubeczek- koteczek  przykuł Waszą uwagę, to teraz będziecie go widywać u siebie w komentarzach jako mój znak rozpoznawczy:)
                                                                                                             POZDRAWIAM CIEPLUTKO
                                                                                                                         

niedziela, 24 kwietnia 2016

DZIEŃ DLA WŁOSÓW (24)

WITAM SERDECZNIE!!!

                              Mój dzień dla włosów odbył się wczoraj ale chciałam dodać zdjęcia zrobione w świetle dziennym i stąd post jest dzisiaj. Niestety skóra głowy nie daje za wygraną i choć bardzo chciałam użyć innego szamponu niż Mediderm skończyło się na tym, że jak zobaczyłam się wczoraj w lustrze to chciało mi się wyć. W typowych dla mnie miejscach było widać bardzo złuszczony naskórek a do tego bardzo żle wyglądało moje czoło koło linii włosów i uszy:(
Niestety podczas ostatniej wizyty u fryzjera, po nałożeniu farby zaczęło bardzo piec mnie na całej długości czoło w miejscu w którym  niechcący znalazła się  farba a gdy Pani Ola zmyła ją wacikiem, to zobaczyłyśmy mocne zaczerwienienie, które było aż  błyszczące i to samo było na brzegach uszu.  Do dzisiaj nie mogę poradzić sobie ze skórą czoła i uszu. Skóra jest przesuszona, jakaś zmacerowana i bardzo wrażliwa.  Mam nadzieję, że to minie ale na razie nie chce.
Pocieszam się już sama pijąc kawusię z filiżanki od jednej z moich córeczek blogowych czyli słodkiej Pati:)
Powinnam dostawać +500  hihi ale nic z tego:) I tak je uwielbiam:)


  A co z pielęgnacją?

                                  Jak wiecie olejuję włoski przeważnie na sucho, bo tak jest mi najwygodniej ale wczoraj zrobiłam inaczej. Na zmoczone włosy nałożyłam saszetkę odżywki Cosmo Naturel z shea, cytryna i szałwią , którą dostałam od FancyKLIK a na nią nałożyłam olejek z awokado i tak siedziałam sobie godzinkę z  Alfikiem wtulonym w moje nogi buszując po Instagramie co tam porabiają Nasze cudowne dziewczyny na MB w Warszawie. Po ponad godzince spłukałam włosy wodą a na długość nałożyłam maseczkę Kallosa z aloesem i umyłam tylko skalp metodą kubeczkową szamponem z żeńszeniem od mojej córeczki Pati KLIK, którego zostawiłam na ok 2 minuty na skalpie, by miał czas zadziałać. Następnie wszystko porządnie spłukałam letnią  wodą i na odciśnięte włosy nałożyłam na 15 minut maseczkę z aloesem od kochanej Fancy)
Już przy spłukiwaniu czułam, że włosy są lejące i miłe w dotyku:)

MENU:
* olejowanie: olej awokado
*Odżywka pod olej- COSMO NATUREL
* szampon Tian Die z żeńszeniem
* maska Kallos z aloesem
* suchy olejek z czarnuszką na końcówki

tak wyglądają moje włosy  po zdjęciu spinki żabki:)



MOJE ODCZUCIA I EFEKTY:

                                        Włosy są miękkie i lejące chociaż trochę wywijają się każdy w inną stronę , bo usnęłam w koczku. Wczoraj wieczorem były gładkie jak tafla:)
Skóra głowy niestety cierpi a ja razem z nią, bo nie wiem jak sobie poradzić. Chciałam umyć skalp innym szamponem ale nie wyszło. Ten rewelacyjny szampon od Interendo musi poczekać na lepsze czasy:( Nie mogę go na razie używać chociaż bardzo bym chciała wzmocnić swoje mieszki włosowe.
Włosy po farbowaniu dochodzą do siebie i są już mniej przesuszone niż były jeszcze tydzień temu.
Najgorzej jest z linią wokół czoła od jednego ucha do drugiego. Po farbowaniu wierzchołki moich uszu wyglądają jak u jakieś staruszki. Smaruje brzegi uszu  aloesem i nakładam apteczny krem nawilżający z mocznikiem. Nie wiem, może to jest wynik reakcji kontaktu z farbą, bo przed  farbowaniem tego nie miałam. Zawsze przed panowaniem smaruje twarz kremem albo podkładem ale jakoś tym razem wyszło inaczej. Życie  jak w Madrycie a tak naprawdę, to chce mi się od wczoraj płakać, bo tak bardzo bym chciała odzyskać swoją dawną zdrową skórę głowy a nie potrafię choć tak bardzo się staram a włosów coraz mniej:(
 Następnym razem umyję skórę głowy szamponem z Vis Plantis, który dostałam w prezencie z Elfa Pharmu.

ZAKOŃCZĘ MIŁYM AKCENTEM:)

NA BLOGU U MOJEJ KOCHANEJ I SZALONEJ MALKONTENTKI JEST DO WYGRANIA CUDNA PALETKA .
WIĘC ZMYKAJCIE SIĘ ZGŁASZAĆ, BO WARTO. 
JA WZIĘŁAM JUŻ UDZIAŁ:) 
                                        
KLIK


                                                                                           ŻYCZĘ MIŁEJ NIEDZIELI
                                                                                                      MONIKA



piątek, 22 kwietnia 2016

NAJWIĘKSZA W POLSCE KONFERENCJA DLA BLOGERÓW I VLOGERÓW URODOWYCH:)

WITAM SERDECZNIE!!!

                                   Jak wszyscy wiemy już za kilkanaście godzin w Warszawie odbędzie się największa  MEET BEAUTY CONFERENCE na którą zaproszono wiele naszych wspólnych blogowych znajomych. Wiele dziewczyn jest już w Warszawie a wiele z nich czeka by jechać na podbój stolicy.

google

                                  Życzę Wam wszystkim owocnych spotkań, nawiązania świetnych przyjażni i znajomości a przede wszystkim abyście wszyscy szczęśliwie wrócili do swoich domów z uśmiechem na twarzy:)

Będę na Instagramie obserwować jak przebiega Wasz udział w konferencji więc wrzucajcie fotki.
Cieszę się razem z Wami!
Bawcie się dobrze i uważajcie na siebie:)
                                                                                    Ściskam Gorąco 
                                                                                         MONIKA

wtorek, 19 kwietnia 2016

PODSUMOWANIE MARCA I NAGRODA PROSTO OD FANCY!!!

WITAM SERDECZNIE!!!

              U Nas jest dzisiaj zimno, naprawdę zimno i nic się nie zapowiada bym doczekała się pięknej słonecznej wiosny ale wczoraj bużka mi się rozpromieniła na widok paczki prosto z krainy pierników od Oli czyli Fancy z bloga KLIK od  której dostałam wyróżnienie za udział w konkursie. U Oli na blogu jestem stałym czytelnikiem i bywalcem, bo bardzo lubię jej styl pisania. A wiecie co lubię najbardziej? Zawstydzać Olę, bo jeśli nie wiecie to dziewczyna jest przepiękna ale bardzo skromna i zawsze peszą Ją  moje komplementy, które są szczere i prawdziwe. No co zrobić jak jest dziewczyna śliczna a do tego bardzo inteligentna i utalentowana. Widzieliście jej prace? Ja ostatnio na Instagramie widziałam szkic Kamila Bednarka. WOW!!! chłopak jak żywy :) Może kiedyś zamówię sobie taki swój portret u Aleksandry, by mieć czym wnuki straszyć :)
 Olu bardzo Ci dziękuję za miłą niespodziankę. Pierniki jak już wiesz były przepyszne ale pamiątka po nich została tylko na zdjęciach. Próbką pianki umyłam sobie wczoraj pyszczek i miałam radochę jak dzieciak jak mi to musowało na buzi niczym oranżadka w proszku z mojego dzieciństwa:) Ola jest zakochana w azjatyckich kosmetykach tak jak Interendo KLIK  i Ania Grzybowska KLIK i to na ich blogach najczęściej spotykam się z cudeńkami o których nie miałam żadnego pojęcia. To Ola mnie uświadomiła, że mój krem BB ( Garniera) to nie jest żaden krem BB. Mam próbkę prawdziwego BB i jutro go sprawdzę :)
 Zobaczcie sami co dostałam od Oli:)
 Pierniki były wspaniałe!!!! Ale pomieszkały u Nas tylko przez moment:)





Wszystko jest śliczne i ze wszystkiego się cieszę:)
 Jesteś kochana i nadal uważam że jesteś piękna:) 
DZIĘKUJĘ!!!! :*

              Co tam było słychać u moich włosów w marcu? Ano nic ciekawego, bo jak pewnie pamiętacie prawie dwa tygodnie leżałam chora rozłożona na łopatki przez grypę a póżniej dochodziłam do siebie słaba jak kruche maleństwo ( tu to mnie poniosło hihi)
Skóra głowy i włosy chorowały razem ze mną i niewiele było mojej prawdziwej pielęgnacji ale raz czy dwa udało mi się włosy naolejować i porządnie odżywić:) Myślę,że nie było z nimi najgorzej:)

Pokażę Wam na zdjęciach jak  moje włosy  wyglądały  w marcu jeszcze PRZED  WIZYTĄ u fryzjera.

MÓJ 42-LETNI UŚMIECH NR 2:)  SPECJALNIE DLA WAS!




    Jak na choróbsko to nie było żle:) Włosy nie uciekały zbytnio z głowy, nie plątały się i były miękkie. W marcu na czas choroby  odstawiłam Revalid do którego powróciłam zaraz po odstawieniu innych leków:)

                                                                                                        POZDRAWIAM SERDECZNIE                                                                                                                   MONIKA                                              

niedziela, 17 kwietnia 2016

WEEKEND DLA WŁOSÓW (23) ORAZ PREZENT PROSTO SERCA OD ELFA PHARM!!!

WITAM SERDECZNIE!!!

                               Dzisiejszy post chciałabym zacząć od podziękowania Państwu z firmy Elfa Pharm KLIK za zrobienie mi przemiłej niespodzianki, którą już się pochwaliłam na Instagramie.  Elfa Pharm czytając jakie mam kłopoty ze skórą głowy postanowiła zasilić moje służby specjalne w zestaw szamponu i serum do skóry problematycznej Vis Plantis  Betula Alba Care z dzięgciem brzozowym, dostałam też super ekologiczną torbę z logo firmy i mnóstwo próbek.
ELFA FARM BARDZO DZIĘKUJĘ ZA ŻYCZLIWOŚĆ I POMOC. JESTEŚCIE KOCHANI!!!


 Z pewnością za jakiś czas napiszę Wam o tym zestawie,  ale najpierw muszę go przetestować na własnej problematycznej i wymagającej skórze głowy:)

                                        Dzisiejszy dzień dla włosów rozpoczęłam od naolejowania olejem avokado na dobrą godzinkę, w czasie której pochłonęłam pół szarlotki. Mniam mniam:)
Po tym czasie zmoczyłam porządnie włosy i skórę głowy i bardzo delikatnie umyłam samą skórę głowy szamponem Mediderm a włosy na długości Kallosem algowym i wszystko porządnie spłukałam filtrowaną wodą. Na odciśnięte z wody włosy nałożyłam od ucha w dół drożdżową maseczkę Babuszki Agafii której miałam końcówkę i po 10 minutach wszystko porządnie spłukałam. Włosy zawinęłam w delikatną bawełnianą koszulkę i poczekałam, aż cała woda w nią wchłonie.
Gdy włosy podeschły nałożyłam na nie serum do zabezpieczania końcówek i gdy były już prawie suche spróbowałam je wyciągnąć na okrągłą szczotkę z zimnym nawiewem:) Mam dwie lewe ręce do tego hehe:)

MENU:
* SZAMPON MEDIDERM
* MASKA KALLOS ALGI
*MASKA DROŻDŻOWA
*SERUM BIOLAGE DO ZABEZPIECZENIA KOŃCÓWEK


Taki wyszedł dzisiaj efekt:)
Włosy jeszcze ułożą się po swojemu, ale na ten moment wyglądają bardzo ładnie, są bardzo błyszczące i  gładkie. Nie mają na długości żadnych "chropowatości", które nieraz wyczuwam. Jedyne co mnie martwi to to, że znowu włosy bardzo mi uciekają i jest tak od dwóch tygodni. Myślałam, że to tylko chwilowe po farbowaniu ale nie.  Jak wiecie włosy wychodziły mi garściami i już myślałam, że zapanowałam nad tym chociaż trochę a tu lipa. Włosów jest coraz mniej:(

                        Chciałabym Wam pokazać jak wyglądały moje włoski wczoraj podczas wieczornego spacerku z mężem i psiakiem, oczywiście bardzo wiało ale i tak nie jest chyba żle.



   Ja nadal czekam na słoneczko:)
                                                                                        POZDRAWIAM CIEPLUTKO

                                                                                                        MONIKA

czwartek, 14 kwietnia 2016

SŁUŻBY SPECJALNE BLONDELOOK74 :)

WITAM SERDECZNIE!!!

                                        Pogoda zniechęca do wszystkiego również mnie ale czekając na promienie słoneczne napiszę Wam co u mnie nowego:)
                                         W ubiegły piątek byłam w przychodni zanieść skierowanie do nowego dermatologa, które trzeba było dostarczyć w ciągu dwóch tygodni, a wizytę miałam wyznaczoną  dopiero na 20 maja:) ale Ja jak to Ja weszłam grzecznie z pacjentem i z promiennym uśmiechem  zapytałam czy nie miałaby Pani doktor chwili, żeby zajrzeć co się dzieje z moją skórą głowy, no i udało się:)
Mój mąż mówi, że ja potrafię  załatwić wszystko i wszędzie tym uśmiechem i swoimi oczkami  hehehe:
Pani doktor spojrzała na moją skórę głowy, moje brwi, zajrzała za uszy, sprawdziła łokcie i zdiagnozowała, że to Łojotokowe Zapalenie Skóry . Z początku nie mówiłam nic, że już chodziłam do dermatologa i trychologa,  bo nie chciałam by Pani doktor się czymś zasugerowała. Dopiero potem opowiedziałam jej wszystko jak to się zaczęło i jak to wygląda. Lekarka powiedział mi, że każda zmiana hormonalna, zła pielęgnacja skóry głowy, stres czy nadmiar słodyczy może spowodować pogorszenie jakości mojej skóry. Dostałam receptę na początek na szampon Mediderm i piankę Medicerum  Seborical oraz zostałam uprzedzona, że szampon nie jest typowo na ŁZS ale pacjenci z tym problemem bardzo sobie go chwalą i że pianka jest fajnym produktem tylko drogim.
Wykupiłam wszystko i mam ten zestaw stosować 2-3 razy w tygodniu a do tego używam żelu aloesowego od Interendo, który nieraz i nie dwa już pomógł mi w różnych sytuacjach włącznie z poparzonym paluszkiem:)
       
                                                 POZNAJCIE WIĘC  SŁUŻBY SPECJALNE BLONDELOOK 74:)


 
        SZAMPON MEDIDERM firmy FARMINA jest wyrobem medycznym opracowanym w celu utrzymania zdrowego stanu skóry głowy w przebiegu łuszczycy, egzemy i atopowego zapalenia skóry.
Szampon jest kompozycją delikatnych składników myjących, które nie powodują podrażnienia ani wysuszenia skóry głowy. Zastosowany w szamponie Ichtiol Biały  zapobiega powstaniu skórnych łusek oraz usuwanie już istniejących. Zmniejsza on również rumień, świąd i pieczenie skóry głowy. Zawiera również połączenie substancji powlekających, które posiadają działąnie ochronneoraz ułatwiają rozczesywanie i układnie włosów. Szampon może być stosowany od pierwszego miesiąca życia. Tyle od producenta. Cena od 18.50-27zł u Nas.
                      Moja opinia pojawi się za jakiś czas, ale dziś mogę powiedzieć, że świąd i pieczenie skóry ustąpiły a łuska jest minimalna w jednym miejscu. Zobaczymy co będzie dalej.

PIANKA MEDICERUM SEBORICAL firmy HASCO-LEK to specjalistyczna pianka przeciwłupieżowa przeznaczona do łojotokowej skóry głowy ze skłonnością do podrażnień i nadmiernego złuszczania się naskórka. Substancje aktywne pianki to cyklopiroks i oktopiroks, które wpływają korzystnie na równowagę mikroflory naskórka, hamując namnażanie drobnoustrojów. Pianka wg. producenta ma poprawić nawilżenie naskórka, ułatwiać oczyszczanie skóry głowy a także łagodzić podrażnienia wywołane łuszczeniem się naskórka. Cena od ok. 40-48 zł
                       Piankę użyłam dopiero dwukrotnie, bo chciałam zobaczyć czy farba Joico zmyje się jeszcze bardziej tak sama z siebie czy ma już dosyć i zostanie na moich włosach, bo niestety z siwych włsoów zmyła się po pierwszym umyciu:(  Nie mam więc pojęcia jak pianeczka wpływa na stan mojej skóry głowy ale mam nadzieję, że pomoże mi. Łatwo się w miarę ją aplikuje na samą skórę nie dotykając włosów na długości.

 ŻEL ALOESOWY SKIN 79 nawilża i łagodzi podrażnienia mojej skóry głowy i jest cudownym kosmetykiem, który dostałam w HelloBoxie od Patrycji:) 


               TO JEST NA DZIEŃ DZISIEJSZY MÓJ ZESTAW PODSTAWOWY JEŚLI CHODZI O SKÓRĘ GŁOWY,  KTÓRY UROZMAICAĆ BĘDĘ JESZCZE SZAMPONEM Z ŻEŃSZENIEM OD PATI,  BO TAK BARDZO BYM CHCIAŁA BY MOJE MIESZKI WŁOSOWE SIĘ WZMOCNIŁY I ŻEBY MOJE WŁOSY ROSŁY GĘSTSZE I SILNIEJSZE. MUSZĘ KUPIĆ JESZCZE SZAMPON VICHY O KTÓRYM PISAŁY MI ANIA I LEONEK:)

                                                                  POZDRAWIAM WAS BARDZO GORĄCO
                                                                                         MONIKA

niedziela, 10 kwietnia 2016

WEEKEND DLA WŁOSÓW (22)

WITAM SERDECZNIE!!!

                           Pogoda zniechęca dzisiaj do wszystkiego, ale może w końcu przestanie padać i zrobi się cieplutko czego i Wam i sobie życzę:)
                        We wtorek byłam u fryzjera zafarbować odrosty po półrocznej przerwie, a że włosy na długości miały różny kolor Pani Ola stwierdziła, że przydałoby im się odświeżenie koloru zresztą ja też już widziałam  różnice w kolorach więc wyraziłam zgodę pełna obaw. Włosy na odroście zostały zrobione farbą na wodzie 6% a długość została zrobiona tonerem z aktywatorem 1.8% ( jakoś tak:) )
Kolor jest inny niż poprzednim razem i ma bardziej złote tony przy odroście natomiast co do długości mam mieszane odczucia. Zmartwiłam mnie jedna rzecz, że po pierwszym umyciu farba z siwych włosów zmyła się i znowu mam pasemka. Tego nie rozumiem, bo przecież kobiety całkowicie siwe farbują sobie włosy i dopóki nie mają odrostu to nie widać, że mają siwulki a u mnie wyszły od razu. Nie wiem czy farby Joico nie trzymają się na siwych włosach czy o co chodzi? Włosy na długości pomimo położenia tylko tonera trochę są przesuszone. Końcówki zostały podcięte i wymodelowane na okrągłej szczotce.
Skóra głowy piekła mnie ale dopiero wieczorem po ćwiczeniach gdy się spociłam ( na ćwiczeniach była moc!!!), więc u dermatologa też byłam i dostałam nowe specyfiki. Inny dermatolog - inne leczenie:D ale o tym zrobię osobny post. No więc fryzjera zaliczyłam, odrostów nie mam i 160 zł też nie hehe u dermatologa byłam i recepty w  aptece też wykupiłam hehe:D  BRAWO JA!

A więc tak wyglądały moje włosy po zejściu z fotela fryzjerskiego Pani Oli :)




Tak wyglądały moje włoski przed wyjściem na ćwiczenia w tym samym dniu i takie mogłabym mieć na co dzień:)     
                                                                                                                                        
                              
 W piątek po ćwiczeniach umyłam włosy wieczorem szamponem dermatologicznym i nałożyłam odżywkę a włosy gdy już podeschły podsuszyłam suszarką, bo noc była ciemna hehe i wszyscy u mnie już spali:) a włoski wyglądały rano tak:





                             Dzisiejszy DZIEŃ DLA WŁOSÓW zaczął się nietypowo bo już  wczoraj od nałożenia na końcówki i miejsca przesuszone oleju Vatki na noc ( mój pierwszy raz) bo wiedziałam, że rano będę mieć czas na to by je umyć, bo jak wiec ja myję włosy póżnym popołudniem lub wieczorem.
Skórę głowy umyłam szamponem medycznym Mediderm a długość malutką ilością szamponu z  opuncji figowej metodą kubeczkową by zmyć olej a po odciśnięciu nadmiaru wody nałożyłam pierwszy raz odżywkę Elseve Magiczna moc olejków i dokładnie po kilku minutach spłukałam filtrowaną wodą ( super sprawa)  i na koniec nałożyłam odrobinkę olejku  do zabezpieczania końcówek kropelkę oleju kokosowego. Gdy włosy wyschły wmasowałam w skórę głowy jakieś nowe cudo  Seborical piankę no i włosy nie wymodelowane ani nie rozczesane jeszcze wyglądają na "żywca" tak.





MENU DLA WŁOSÓW:

* OLEJOWANIE OLEJEM VATIKA NA CAŁĄ NOC ( pierwszy raz)
* SZAMPON MEDIDRM
* ODŻYWKA LOREAL ELSEVE Z OLEJKAMI
*SERUM DO KOŃCÓWEK I OLEJEK KOKOSOWY
* PIANKA DO SKÓRY GŁOWY SEBORICAL

EFEKTY:
Włoski są świeże i ułożą się po swojemu za jakiś czas ale jak na razie są miękkie i puszyste.
Końcówki są podcięte więc pewnie olej kokosowy spowodował, że nie są w jednej linii, którą tak lubię. Zobaczymy jak zachowa się skóra głowy i włosy za kilka godzin, bo to jest najważniejsze:)
      


                                                                                 MIŁEJ NIEDZIELI
                                                                                  MONIKA



    

niedziela, 3 kwietnia 2016

WEEKEND DLA WŁOSÓW (21)

WITAM SERDECZNIE!!!

                            Dotarła do Nas w końcu wiosna, słoneczko i ciepło z czego bardzo mocno się cieszę ja i moje włosy, które  odetchnęły od czapki z którą właściwie nie rozstawałam się od listopada:)
Dzisiaj była moja ostatnia pielęgnacja przed wizytą u fryzjera i uwierzcie mi, że już się boję.
Wczoraj nałożyłam na same końcówki olejek BIO2YOU od Sisi i tak chodziłam dzisiaj cały dzień hihi:)
                             Zastanawiałam się nad dzisiejszą pielęgnacją by była bardzo bogata przed farbowaniem ale wolałam nie kusić losu ze względu na mój wrażliwy skalp. Patrzyłam na te wszystkie szampony oleje i odżywki i nie miałam pojęcia  czego użyć:D
 Naolejowałam najpierw włosy olejkiem z bawełny z Nacomi pomieszanym z olejkiem z Amly a na skórę głowy nałożyłam odrobinę żelu aloesowego od Hello Kitty, który ratuje mnie ostatnio z opresji a po godzinie umyłam skalp saszetką szamponu przeciw wypadaniu z Biotebalu a długość szamponem z olejkiem z opuncji figowej i wszystko porządnie spłukałam filtrowaną wodą. Na długość nałożyłam resztkę odżywki Garniera AiK a na to po chwili nałożyłam odżywkę Petal Fresh aloe&citrus i spłukałam wszystko po paru minutach. Gdy włosy przeschły zabezpieczyłam końce  serum Gliss Kura i kropelką olejku Bio2You.  Na koniec pokusiłam się o swoją nowość od Patrycji i psiknęłam włosy trzy razy odżywką bez spłukiwania Pilomax i pozwoliłam  włosom wyschnąć naturalnie.

MENU DLA WŁOSÓW:)
 *OLEJOWANIE NA SUCHO: OLEJEK  Z NASION BAWEŁNY  I OLEJEK AMLA ( PIERWSZY RAZ)
* ŻEL ALOESOWY SKIN79 NA SKÓRĘ GŁOWY ( ULGA!!!)
*SZAMPON BIOTEBAL PRZECIW WYPADANIU (SASZETKA) I SZAMPON NA DŁUGOŚĆ OD SISI:)
*ODŻYWKI: GARNIER AiK  oraz PETAL FRESH ALOE&CITRUS
*ZABEZPIECZENIE OLEJEK GLISS KUR MILLION GLOSS I OLEJEK BIO2YOU
* 3 PSIKNIĘCIA ODŻYWKĄ BEZ SPŁUKIWANIA PILOMAX DO WŁOSÓW JASNYCH  

EFEKTY:
 MI SIĘ BARDZO PODOBAJĄ DZISIAJ WŁOSY A WY OCEŃCIE TO SWOIM FACHOWYM OKIEM BO ZNACIE JUŻ TROCHĘ WYGLĄD MOICH WŁOSÓW:)



zrobione aparatem


zrobione telefonem


WŁOSY NA ZDJĘCIACH NIE SĄ JESZCZE ROZCZESANE I DOPIERO "DOCHODZĄ DO SIEBIE"
CO CIESZY MNIE NAJBARDZIEJ? DŁUGOŚĆ I OBJĘTOŚĆ A WAM JAK SIĘ PODOBAJĄ MOJE WŁOSIĘTA? 

( SZCZERE ODPOWIEDZI)
    


                                                                                POZDRAWIAM SERDECZNIE:)





piątek, 1 kwietnia 2016

SZAMPON W KOSTCE Z MELISĄ

WITAM SERDECZNIE!!!

                                    W styczniu tego roku wygrałam u mojej Anuli na blogu KLIK szampon i mydełko z melisą, które zostało mi przyznane za przepis w Konkursie z Melisą przez właścicielki    https://www.energyfamily.pl/pl/ Panią Anię i Panią Arletę, którym serdecznie jeszcze raz dziękuję:)
Dom Cudownej Melisy to miejsce gdzie powstają naturalne i ekologiczne  kosmetyki, które warto poznać.
                                      Dzisiaj napiszę Wam o szamponie w kostce a o mydełku do ciała napiszę następnym razem ale mogę Wam już  zdradzić, że uwielbiam randkę z nim pod prysznicem  szczególnie gdy wracam umordowana po treningu:)
Szampon wybrałam  do włosów suchych, ale jest jeszcze do włosów przetłuszczających się i szampon 2 w 1. Firma ma bardzo dużo ciekawych kosmetyków na bazie MELISY  a mi najbardziej podoba się ten krem KLIK






OD PRODUCENTA:
Szampon w kostce z melisą - do włosów suchych marki KucaMagicneTrave
(Dom Cudownej Melisy).
W 100% naturalny szampon w kostce.
Przeznaczony do suchych i zniszczonych włosów.
Zawiera witaminę B, sproszkowaną pokrzywę, melisę i oliwę z oliwek.
Doskonale wycisza podrażnioną skórę głowy i nawilża.

SKŁAD:
 SODIUM C 12-18 ALKYL SULFATE, OLEA EUROPAEA FRUIT OIL, MELISSA OFFICINALIS FLOWER/LEAF/WATER, URTICA DIOICA LEAF POWDER, PANTHENOL, AQUA, PANTOLACTONE, CITRIC ACID, CITRUS PRADISI PEEL OIL, CYMBOPOGON NARDUS OIL, LIMONENE*, CITRAL*, CITRONELOL*.
* Składniki naturalnych olejków eterycznych.


Najważniejsze surowce użyte w produkcji szamponu w kostce to: oliwa z oliwek, hydrolat z liści melisy, sproszkowana pokrzywa, prowitamina B5, rumianek i olejki eteryczne.

Sposób użycia: Mokre włosy pocierać bezpośrednio kostką 2-5 razy (w zależności od długości włosów) aż do wytworzenia piany. Następnie pianę rozprowadzić dłońmi na całych włosach i skórze głowy, umyć głowę masując dłońmi. Następnie spłukać pianę wodą.
 CENA :35zł.

MOJA OPINIA: 

 SZAMPON W KOSTCE TO NIECODZIENNY JAK DLA MNIE WIDOK I BYŁAM TYM FAKTEM BARDZO ZASKOCZONA ALE TAK POZYTYWNIE. GDY PIERWSZY RAZ POWĄCHAŁAM KOSTKĘ BYŁAM ZACHWYCONA ZAPACHEM, KTÓRY DLA MNIE JEST BARDZO ŚWIEŻY WRĘCZ CYTRYNOWY. SZAMPON Z MELISĄ TYLKO WYGLĄDA JAK MAŁE MYDEŁKO ALE W POŁĄCZENIU Z WODĄ MA SIĘ WRAŻENIE, ŻE JEST TO SZAMPON W PŁYNIE. BARDZO ŁATWO WYTWARZA SIĘ Z NIEGO PIANA, KTÓRA BEZ PROBLEMU DOMYWA WSZYSTKIE MOJE OLEJE, WŁOSY MOJE SĄ PO NIM DOCIĄŻONE ALE NIE OBCIĄŻONE JAK PO INNYM MYDLE DO WŁOSÓW. NAJBARDZIEJ PODOBA MI SIĘ POCIERANIE TĄ KOSTKĄ O WŁOSY I TO JAK ONE POD JEJ WPŁYWEM ROBIĄ SIĘ ŚLISKIE CHOCIAŻ CZASEM MOŻNA PRZESADZIĆ Z ILOŚCIĄ, BO TAK NAPRAWDĘ TO WYSTARCZY POTRZEĆ WŁOSY 3-5 RAZY BY UMYĆ JE PORZĄDNIE.
WSZYTKO JEST IDEALNIE Z TYM, ŻE W MOIM PRZYPADKU A JAK WIECIE MÓJ PRZYPADEK JEST CIĘŻKI NIE MOGĘ UŻYWAĆ TEGO SZAMPONU NON STOP,  WIĘC TERAZ UŻYWAM GO NA ZMIANĘ Z INNYMI MOCNIEJSZYMI SZAMPONAMI I JEST JUŻ BARDZO DOBRZE. MAM WRAŻENIE, ŻE TA KOSTECZKA NIGDY SIĘ NIE SKOŃCZY JEST TAK WYDAJNA A UMYŁAM JUŻ NIĄ WŁOSY WIELOKROTNIE I NIE TYLKO JA ALE MÓJ MĄŻ I MÓJ SYN TAKŻE. MOŻNA UŻYWAĆ SZAMPONU PRZEZ POTARCIE NIM O WŁOSY, MOŻNA UŻYWAĆ METODĄ KUBECZKOWĄ JAK KTO CHCE. JA CZĘSTO MYJĘ SKÓRĘ GŁOWY MOCNIEJSZYM SZAMPONEM A WŁOSY POCIERAM WŁAŚNIE KOSTKĄ MELISOWĄ BY ODŻYWIĆ MOJE WŁOSY:) TRZYMAM JĄ NA MYDELNICZCE I  NIC SIĘ Z NIĄ NIE DZIEJE, DO DZISIAJ ZACHOWUJE SWÓJ PIERWOTNY KSZTAŁT I ZAPACH.
JEŚLI KTOŚ Z TAKIMI PROBLEMAMI JAK MOJE MOŻE UŻYWAĆ SZAMPONU W KOSTCE Z MELISĄ TO MYŚLĘ, ŻE JEST TO KOSMETYK DLA KAŻDEGO WIĘC SZCZERZE POLECAM.


MIAŁYŚCIE KIEDYŚ DO CZYNIENIA Z SZAMPONAMI W KOSTCE?

   


POZDRAWIAM SERDECZNIE

MONIKA