niedziela, 22 stycznia 2017

DZIEŃ DLA WŁOSÓW (45)

WITAM SERDECZNIE!!!


                                 Dawno mnie nie było ale żyję i mam się jako tako:)
Moje włosy o dziwo łatwiej znoszą zimę i czapki niż jeszcze rok temu ale i tak staram się je zabezpieczać w jak najlepszy sposób choć zniszczeń i tak nie uniknę przy delikatności moich włosów. No cóż jak to uparcie powtarzam wieku i peselu nie oszukam i chyba nawet się nie staram, bo jak chciałam zadbać o zmarszczki, to podejrzewają trądzik różowaty i tak w kółko coś nieciekawego mi się dzieje:(
Kto nie widział na instagramie mojej hihi sesji przy choince no to proszę:) Tylko bez śmichów mi tutaj:D




                              Dobra a teraz wracamy do moich włosów, które na tamtych zdjęciach też są widoczne z przodu:)  Dzisiaj zastosowałam tylko zestaw firmy Farmona zakupiony wczoraj przed pracą w Rossmanie o którym pojawi się osobny post, bo warto o nim wspomnieć.
Włosy mają się po wyschnięciu dobrze a skóra głowy ( to najważniejsze) na razie nie buntuje się:)
Kudełki bardzo usosły ale rosną cieniutkie i może wcierka Kaminimoto coś pomoże w co bardzo wierzę i cierpliwie na nią czekam:)
A tak wyglądają moje włosy po dzisiejszej pielęgnacji:)






 Nieostre hihi:)


    Włosy są mięsiste i miłe w dotyku chociaż na zdjęciu tego nie widzę ale są mięsiste i ładnie się układają.  Ja jestem na plus! 


                                                                                               Buziaczki :*