wtorek, 31 maja 2016

WEEKEND DLA WŁOSÓW (29)

WITAM SERDECZNIE!!! 

                                          Trochę mnie ostatnio mało w blogosferze za co przepraszam ale jak wszystko sobie poukładam to będzie lepiej. To nie jest tak, że nie czytam Waszych postów bo czytam z telefonu, gorzej natomiast z poznawaniem nowych i komentowaniem. Wszystko nadrobię:)
                                            Moje włosy nadal myję codziennie co muszę Wam przyznać, że jest męczące, ponieważ myję włosy wieczorem i bardzo rzadko je suszę.Więc takim sposobem kwitnę w pozycji siedzącej nieraz do północy aż są całkowicie suche. No cóż zapalona ze mnie  włosomaniaczka:) Do pielęgnacji wprowadziłam nowy szampon z dzięgciem brzozowym, który dostałam w prezencie od firmy Elfa Pharm KLIK , od której też ostatnio dostałam wiadomość o chęci zaproszenia mnie na konferencję z udziałem prasy i blogerek  do Warszawy, ale niestety nie mogę skorzystać choć bardzo bym chciała . Głowa po tym szamponie mnie nie swędzi jak na razie i to już jest sukcesik, mam jeszcze serum z tej samej linii ale jeszcze go nie użyłam, bo muszę sprawdzić wszystko pojedyńczo.
Włosy myję metodą OMO a szampon na skórę głowy  wmasowuję rozrobiony z wodą i zostawiam na chwilę by aktywne składniki mogły zadziałać. Wczoraj na długość jako pierwszą nałożyłam maseczkę Kallosa z Algami a potem nałożyłam maseczkę z Biedronki Perfect. Me zieloną na 10 minut. Wszystko spłukałam letnią wodą i włoski wyschły naturalnie zabezpieczone na długości odżywką b/s PILOMAX do włosów jasnych.

MENU DLA WŁOSÓW:
*SZAMPON Z DZIĘGCIEM BRZOZOWYM
* MASKA NA DŁUGOŚĆ - KALLOS Z ALGAMI ( do umycia długości)
*MASECZKA PERFECT. ME
*ODŻYWKA B/S PILOMAX

włosy szczotki jeszcze nie widziały:)

                                          

 Kolor włosów na zdjęciu jest okropny ale w świetle dziennym wygląda trochę inaczej choć po tonerze na długości nie ma śladu i tylko włosów mi szkoda. Chyba z farbami Joico nie jest mi po drodze i będę musiała się nad tym głęboko zastanowić przed następnym farbowaniem.

Potrzebuję nazwę bardzo dobrej i bardzo mocno nawilżającej maski do włosów. Wierzchnia warstwa jest trochę suchawa a włosy chcą się falować a nie mogą:) 

                                                                                                                      MIŁEGO DNIA
                                                                                                                             :*

czwartek, 26 maja 2016

DZIEŃ MATKI W BLOGOSFERZE

WITAM SERDECZNIE!!!

                                DZIEŃ MATKI TO PIĘKNY DZIEŃ, KTÓRY TAK NAPRAWDĘ POWINIEN TRWAĆ CAŁY ROK ALE KAŻDA MAMA CZEKA NA DROBNY GEST ZE STRONY SWOJEGO DZIECKA WŁAŚNIE DZISIAJ 26 MAJA WIĘC NIE ZAPOMNIJCIE.
WSZYSTKIM MAMOM ŻYCZĘ DUŻO ZDROWIA, POGODY DUCHA I CIERPLIWOŚCI DO SWOICH POCIECH CZY TO DUŻYCH CZY MAŁYCH I ŻEBY KAŻDY DZIEŃ W ROKU BYŁ ŚWIĘTEM:)
                                  Mnie spotkała wielka niespodzianka od mojej blogowej córeczki Patrycji INTERENDO wręcz olbrzymia!  Kto czytam mojego bloga i Patrycji to wie, że jestem Jej blogową mamusią a Ona moją blogową córeczką a wszystko się zaczęło od tego, że mój syn bardzo lubi wszystko co związane jest z Azją (oprócz kosmetyków hihi). Powiem Wam szczerze, że taką mądrą i piękną córkę to chciałabym mieć w realu:)
Patrycja postanowiła zrobić mi niespodziankę i wysłała mi z Okazji Dnia Matki prezent.
Gdy otworzyłam pudełko to oniemiałam z zachwytu a mój mąż zrobił wielkie oczy.
Muszę się Wam pochwalić jak wygląda dzień Matki w blogosferze i jaką mam świetną córkę!
No więc proszę popatrzcie:)








W paczce od córeczki jest wszystko począwszy od urządzenia do masażu ( wibratorek hihi), herbaty, mydełka z algami, zestawu Hada- Labo, pianki do twarzy ze Skin 79, azjatyckiego filtru+50, kremu-maski Loreal, kremu pod oczy, bibułek matujących i chusteczek z Hello Kitty (lansik), , maseczek, pędzelka, kosmetyczki a skończywszy na próbkach:) 
Moja Patrycja nie zapomniała nawet o tym,że mama alergik ma problemy i przysłała piękny krem przeciwsłoneczny z filtrem +50 z serii Alicja w krainie czarów oczywiście azjatyk:) Nie spalę sobie buzi na raczka. Mam wszystko włącznie z herbatką do mojego ślicznej kociej filiżanki:) 
Kacper stwierdził że prezentu siostrzyczki nie przebije i ja mu się  nie dziwię, bo ja też bym go niczym nie przebiła. Pati pamiętała też, że jest Dzień Dziecka i nie zapomniała o swoim młodszym braciszku i przysłała mu azjatyckie gadżety a od Agi klik dostał żelki. To druga moja córeczka:)

Tak wyglądała Kacpra kolacja po Japońsku ! Wiecie, że to wszystko miało oryginalny zapach i smak. Miał zabawę, żeby to przygotować a potem to zjadł:) Nic mu nie jest!

PATRYCJO BARDZO CI KOCHANA CÓRECZKO DZIĘKUJĘ ZA TAK WSPANIAŁY PREZENT NA DZIEŃ MAMY I  Z TATUSIEM MAM NADZIEJĘ, ŻE NASZ PREZENT DLA CIEBIE NA DZIEŃ DZIECKA TEŻ CI SIĘ SPODOBA:) JESTEŚ WSPANIAŁA I WIELKA!!!!

MOŻNA W BLOGOSFERZE SPOTKAĆ PRZYJACIÓŁ I WROGÓW ALE ZNALEŻĆ CÓRKĘ I SIOSTRĘ TO JUŻ WYJĄTEK I MNIE TAKI  CUDOWNY WYJĄTEK WŁAŚNIE SPOTKAŁ Z CZEGO BARDZO SIĘ CIESZĘ.

                                                                                        ŻYCZĘ MIŁEGO DNIA

sobota, 21 maja 2016

WEEKEND DLA WŁOSÓW (28)

WITAM SERDECZNIE!!!

                      Słoneczko dzisiaj przygrzewało pięknie i w takie dni chce mi się żyć. Od wczoraj roznosi mnie energia ponieważ byłam na zajęciach fitness i to na dwóch godzinach pod rząd, trochę poniosła mnie wyobrażnia ale bądżcie ze mnie dumne, bo dałam radę i nie wymiękłam hehe:) Pierwsze zajęcia to był Shape z ciężarkami a drugie, to ukochane przeze mnie trampoliny, za którymi będę tęsknić bo zrobiłam się taką skaczącą żabką. Polecam Wam serdecznie.
Do domu wróciłam po 21 więc nie wiele miałam czasu, by umyć włosy i rozpieszczać je ale dostały wszystko co potrzebują oprócz olejowania:) Musiałam użyć suszarki, ponieważ o 23 były nadal mokre a oczka mi się same zamykały.
 






   Zdjęcia i stylizacja to robótka mojego cudownego męża:)
 Teraz zobaczyłam jak dużo mam bejbików, które żyją własnym życiem i niech żyją jak najdłużej
Moja wczorajsza pielęgnacja polegała na umyciu porządnie skóry głowy szamponem Medicerm         ( druga buteleczka) i nałożeniu na włosy maski Kallosa aloesowej od Fancy, które moje włosy lubią:)

MENU:
* SZAMPON MEDICERM
* MASKA KALLOS ALOE
* KROPELKA OLEJKU BIO2YOU
  
EFEKTY:
 Jak widzicie postawiłam na minimalizm i myślę, że to moim włosom się spodobało. Dzisiaj są mięciutkie i falowane:)
 Suszarka też nie wyrządziła szkód mojej skórze ani włosom, bo suszyłam letnim i chłodnym nawiewem.
 Stokrotki są żywe i stoją nadal w flakoniku. 
                                                                  
                                                                                                            POZDRAWIAM GORĄCO

piątek, 20 maja 2016

MASKA L'BIOTICA DOTLENIAJĄCA + CO2

WITAM SERDECZNIE!!!

                                          Przychodzi taki czas kiedy widzimy, że z naszą twarzą zaczyna coś się dziać, zaczynają się zmarszczki, przebarwienia a kontury ulegają zniekształceniu i wtedy musimy sobie pomóc. U mnie w tym tygodniu była to maseczka dotleniająca +CO2 na tkaninie z firmy L'Biotica. 
Ostatnio za Waszą sprawką stałam się maniaczką różnych maseczek, które zużywam w szybkim tempie. Jedne mi pasują drugie nie ale jedyną maseczką na którą patrzę  z uwielbieniem i szkoda mi jej zużyć jest maseczka od mojej blogowej córeczki Pati :* ale na nią też przyjdzie czas i to niebawem:)
Dzisiejsza Maska dotleniająca firmy L'Biotica  jest zamknięta w bardzo eleganckim i przykuwającym uwagę kartoniku a dodatkowo zabezpieczona jest w środku folią. Jest w postaci mocno nasączonej tkaniny.


Od producenta:
Maska dotleniająca +CO2 jest w postaci tkaniny silnie nasączonej serum z wysoką zawartością składników aktywnych. Posiada bogaty skład wzbogacony o Acerolę- owoc bogaty w witaminę C, prowitaminę A oraz witaminy B1, B2 oraz karotenoidy i flawonoidy, które mają działanie antyoksydacyjne i neutralizujące wolne rodniki, przeciwdziałające przedwczesnym procesom starzenia się skóry.





42 LETNIA TWARZ STRASZY HEHE:)



 ZDJĘCIE Z MASECZKĄ NA TWARZY ROZBROIŁO MNIE CAŁKOWICIE:)

EFEKTY:

MASECZKA JEST BARDZO MOCNO NASĄCZONA PREPARATEM A TKANINA BARDZO DOBRZE PRZYLEGA DO TWARZY, WIĘC NIC NIE SPŁYWA I NIC NIE KAPIE CZEGO SIĘ BAŁAM. MASECZKĘ TRZYMAŁAM NA BUZI 15 MINUT PO CZYM DELIKATNIE ZDJĘŁAM. SKÓRA BYŁA MOKRA I JESZCZE DŁUGO PREPARAT SIĘ WCHŁANIAŁ A SKÓRA BUZI BYŁA KLEJĄCA.  TKANINĄ PRZETARŁAM TEŻ SZYJĘ, PONIEWAŻ MOJA SZYJA ZACZYNA W JEDNYM MIEJSCU BARDZO WIOTCZEĆ WIĘC WMASOWUJĘ W NIĄ WSZYSTKO, BO A NÓŻ MOŻE COŚ POMOŻE:) 
Z CIEKAWOŚCI NA KONIEC WYCISNĘŁAM TKANINĘ I NA MOICH RĘKACH ZNALAZŁA SIĘ DOSYĆ GĘSTA SUBSTANCJA, KTÓRĄ WTARŁAM W DŁONIE. ZUŻYCIE MASECZKI UWAŻAM ZA CAŁKOWITE I IDEALNE.  SKÓRA  TWARZY BYŁA MOCNO NAWILŻONA I JAŚNIEJSZA:) EFEKT MI SIĘ PODOBAŁ TYM BARDZIEJ, ŻE NIC MNIE NIE UCZULIŁO A W MOIM PRZYPADKU TO JEST BARDZO ISTOTNE. 
CZY WRÓCĘ DO TEJ MASECZKI?
 Z PEWNOŚCIĄ TAK!

MASECZKA DOTLENIAJĄCA +CO2 FIRMY L'Biotica  JEST DOSTĘPNA W https://biutiq.pl/ , DROGERIACH HEBE, SUPER-PHARMIE I DOBRYCH APTEKACH.
 

cena ok. 17 zł.

A WY JUŻ PRÓBOWAŁYŚCIE TAKIEJ FORMY MASECZKI?

                                                                                POZDRAWIAM SERDECZNIE


niedziela, 15 maja 2016

WEEKEND DLA WŁOSÓW (27)

WITAM SERDECZNIE

                                        Pogoda u Nas dzisiaj zmienna a zimny wiatr zniechęca do wychodzenia z domku. Jak już wspominałam codziennie myję ostatnio głowę i właśnie teraz też siedzę z mokrymi włosami:) Pokażę Wam moje włosy z wczorajszej pielęgnacji i uwierzcie, że sama za nimi nie nadążam. Pofalowały się jak chciały i gdzie chciały :)
                                        Włosy umyłam tak samo jak przez ostatni miesiąc szamponem Mediderm a jako odżywkę użyłam Nivea Repair& targeted care i tylko tyle. To wszystko spłukałam bardzo porządnie i tylko na koniec wtarłam aloes ze Skin 79 od mojej córeczki Pati KLIK
Suche włosy zabezpieczyłam olejkiem.
 No i efekt miałam po wysuszeniu taki:)
                                        
                       


 MENU DLA WŁOSÓW W SOBOTĘ 14.05
*SZAMPON MEDIDERM
*ODŻYWKA NIVEA REPAIR& TRAGETED CARE
*ALOES NA SKÓRĘ GŁOWY ZE SKIN 79
*OLEJEK BIO2YOU DO ZABEZPIECZENIA KOŃCÓWEK
EFEKTY:
Dzisiaj włosy po rozczesaniu TT  nie były już poskręcane ale falowały się i wydawało się że jest ich więcej niż jest w rzeczywistości. Nie potrafię wydobyć z nich skrętu a nawet jeśli mi się uda to nie jest on jednakowy na całej długości. Włosy niestety wypadają nadal i już nie mam siły ani cierpliwości. Włosy były dzisiaj ładne ale zobaczymy czy jak wyschną to czy będzie powtórka z rozrywki:)
                                                                                         POZDRAWIAM SERDECZNIE

poniedziałek, 9 maja 2016

MINERALNA KASIA TO MISTRZYNI ŚWIATA !

WITAM SERDECZNIE

                                         Na wstępie pytanie kto zna Kasie Mineralną? Reka do góry a kto nie zna to szybciutko proszę to nadrobić  KLIK. Kasia to super kobieta, którą mam nadzieję, że poznam kiedyś osobiście a nie tylko przez bloga i meile. Ja na Kasi bloga trafiłam jakiś czas temu i przeglądałam jej posty z otwartą buzią, bo nie znałam nikogo kto potrafi sobie sam zrobić kosmetyki i mydełka w zaciszu domowym. Nasza Kasia potrafi zrobić czary-mary hokus-pokus i już jest kremik, peeling, mydełko, mgiełka do włosów i inne cuda:)
                                              Ja stałam się jakiś czas temu szczęśliwą posiadaczką boxu od Kasi i dzisiaj chcę Wam przedstawić dwóch moich ulubieńców jakim jest peeling i masło do ciała z trawą cytrynową. Kiedy pierwszy raz otworzyłam pojemniczki byłam zachwycona zapachem i tak jest do dzisiaj, nawet gdy robiłam dla Was zdjęcia to musiałam sobie poniuchać i posmarować masełkiem ręce. Peelingu używam 2-3 razy w tygodniu masując idealnie swoje uda i pośladki walcząc z cellulitem hehe a po prysznicu i osuszeniu ciała nakładam masełko, które idealnie się rozsmarowuje, nawilża i natłuszcza moje skórę a przy tym nie lepi się. Skóra jest gładka i miła w dotyku. Z czego został stworzony ten cudowny duet? Naprawdę tego nie wiem ale wiem, że zapach jest świeży i cytrynowy. Znalazłam na masełko też patent, gdy szykuje się na ćwiczenia i myję się to smaruję się nim a dziewczyny zawsze się pytają co mam za super świeży dezodorant.




                                                Każdy kto miał do czynienia z własnoręcznie robionymi kosmetykami przez Kasię ten wie, że nie cukruję a piszę prawdę. Zresztą ja taka już jestem, że jak mi coś nie pasuje albo nie mogę czegoś używać to nie wychwalam tego ale jakością tego zestawu musiałam się z Wami podzielić:) Niestety moja skóra jest dziwaczna i skomplikowana więc uwielbiam kosmetyki, które jej pasują i tak jest też tym razem.
BRAWO KASIU!!!!
MOJA SKÓRA I JA BARDZO CI DZIĘKUJEMY ZA PREZENT!
                                                     
                                                                                                               POZDRAWIAM

niedziela, 8 maja 2016

WEEKEND DLA WŁOSÓW (26)

WITAM WAS SERDECZNIE!!!

                                  Jest w końcu wiosna i słoneczko!!! Wróciliśmy dopiero z działki gdzie mimo niedzieli nie było lansu tylko harówka:) Chcemy mieć już śliczny zakątek ale jeszcze długa droga przed nami. Będzie ślicznie za rok, za dwa ale będzie:)
 Kto obserwuje mnie na instagramie  (BLONDINSPIRACJE) to widział, że znalazłam dzisiaj pierwszego ślimaka na swój odmładzający krem:) hehe:D Tylko jak wycisnąć z biedaka ten śluz:)
                                  Jak wiecie przeprowadzam eksperyment ze swoją skórą głowy i dzisiaj jest jedyny dzień kiedy jej nie umyłam, po prostu nie mam siły a oczka same mi się zamykają. No tak Monia dostała trochę słoneczka i świeżego powietrza hehe! :) Głowę myję codziennie po powrocie z ćwiczeń i widzę tfu, tfu poprawę ale zobaczymy za jakiś czas.
Używam tylko jednego szamponu i nadal jest to Mediderm, a odżywki wymieniam i codziennie stosuję inną. Zauważyłam,że najlepiej włosy wyglądają po aloesowej od Fancy KLIK i po aloesowo- cytrusowej z Petal Fresh. Ostatnio nałożyłam na skórę głowy i całe włosy żel aloesowy od mojej blogowej córeczki InterendoKLIK i byłam w szoku jak mięsiste i nawilżone miałam włosy:)
                                     Wczorajsza pielęgnacja polegała na umyciu skóry głowy szamponem Mediderm, a długości maseczką Kallosa aloesowym. Po spłukaniu i osuszeniu włosów spryskałam całe włosy odżywką z Pilomaxu do włosów jasnych, którą przysłała mi moja kochana i mądra córeczka:) Na skórę głowy nałożyłam piankę Seborical, która ma za zadanie zwalczać łuskę.
A włosy wyglądały wieczorem tak:)  Uwielbiam sama sobie robić zdjęcia hehe:)








MENU DLA WŁOSÓW:)

*SZAMPON MEDIDERM
*MASKA KALLOS ALOE
*ODŻYWKA B/S PILOMAX
* PIANKA SEBORICAL

EFEKTY:
 WŁOSY DZISIAJ BYŁY BARDZO ŁADNE, NIE BYŁY SPUSZONE A SKÓRA GŁOWY NIE SWĘDZIAŁA.  WŁOSÓW Z SITKA WYCIĄGNĘŁAM TYLKO   KILKNAŚCIE SZTUK:)

                                                             MIŁEGO WIECZORU I SUPER NOWEGO TYGODNIA
                                                                                      WAM ŻYCZĘ:)











wtorek, 3 maja 2016

PEELINGUJĄCA MASKA NA DŁONIE FIRMY L`BIOTICA

WITAM SERDECZNIE!!!

                                       Dzisiaj nie będzie o moich włosach, dzisiaj będzie o moich spracowanych na działce rączkach i SPA jakie im zaserwowałam dzięki PEELINGUJĄCEJ MASCE NA DŁONIE FIRMY  L`BIOTICA:)
Jak wiecie mamy działkę, na której pracy jest ogrom by było tak ładnie jak tego chcemy i dlatego wczoraj ucieszyłam się jak dziecko gdy w paczce znalazłam maskę w postaci nasączonych rękawiczek. Na zdjęciach widać, że moje rękawiczki pojechały z Nami na działkę, by same mogły ocenić jak trudną pracę wykonują moje dłonie:) Po powrocie do domu okazało się, że mimo rękawic ochronnych na moich dłoniach widać pęcherzyki i otarcia od łopaty i grabi:(


WIDZICIE SUCHĄ TRAWĘ? JA TYMI GRABIAMI ZGARNĘŁAM JĄ SAMA  Z 3 AR :)

  

SKŁADNIKI:
AQUA,GLYCERIN,GLYCOL,CARBOMER,DODECYLHEXADECYLTRIMONNIUM CHLORIDE,SODIUM DODECYLBENZENESULFONATE,TREHALOSE,SODIUM HYALURONATE,ALLANTOIN,BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER),ROSA RUGOSA FLOWER OIL,PAPAIN,ALOE VERA EXTRACT,IODOPROPYNYL UTYLCARBOMATE,METHYLISOTHIAZOLINONE,POLYGLUTAMIC ACID
                                       
WEDŁUG PRODUCENTA:
Maska na dłonie firmy L`biotica doskonale  przygotowuje dłonie do dalszych zabiegów regenerujących oraz manicure. Zmiękcza oraz pomaga delikatnie i skutecznie usunąć narastające wokół paznokci skórki. Dzięki nowoczesnej technologii substancje aktywne zawarte w masce są doskonale wykorzystywane przez skórę. Maska w postaci rękawiczek spełnia rolę filtra, który w połączeniu z ciepłotą ciała stopniowo uwalnia aktywne składniki i wspomaga ich efektywniejsze działanie.
Dla utrzymania efektu gładkich, zadbanych dłoni zabieg należy powtarzać 1-2 razy w tygodniu.
Po użyciu  MASKI PEELINGUJĄCEJ dla lepszego efeku producent zaleca zastosowanie REGENERUJĄCEJ MASKI NA DŁONIE.

  
 EFEKTY I MOJE ODCZUCIA:                               
PEELINGUJĄCA MASKA NA DŁONIE jest zapakowana w elegancki kartonik, który przyciąga uwagę. W środku znajdują się nasączone rękawiczki do samodzielnego wykonania zabiegu. Maska jest bogata w naturalne składniki takie jak aloes, ekstrakt z kwiatów róży i papai, kwas hialuronowy, allantoinę.
 Maskę na dłonie w postaci rękawiczek nałożyłam wczoraj wieczorem i przyznaję, że trochę się obawiałam pieczenia, bo ręce były lekko zmasakrowane w bąbelkach i mikro rankach ale nic takiego nie miało miejsca. Moje dłonie oparte o ławę odpoczywały a wokół mnie unosił się delikatny zapach który nie był męczący. Rękawiczki  są bardzo dobrze nasączone płynem ale nic mi się nie wylewało ponieważ można je specjalnie  zaczepić. Po 20  minutach zaczęłam masować delikatnie dłonie i wtedy zaczęłam wyczuwać jakieś granulki, które po zdjęciu rękawiczek okazały się złuszczonym naskórkiem. Rękawiczki trzymałam na dłoniach około 30 minut. Na koniec, po zdjęciu rękawiczek jeszcze około minuty masowałam dłonie usuwając złuszczony naskórek  a następnie umyłam porządnie ręce i nałożyłam krem do rąk.

Czy byłam pozytywnie  zaskoczona i zdziwiona?
 Muszę przyznać, że TAK!!! 
Moje dłonie były delikatne i bardzo mocno nawilżone, ślady po skaleczeniach bardzo mocno zbladły a moje widoczne wiecznie żyły  pochowały się . Dzisiaj zobaczyłam różnicę pomiędzy moimi dłońmi z przed maski a po masce. Efekt się utrzymuję  i jestem zdziwiona, że tak mam  ładne dłonie, które nabrały jednakowego kolorytu i są bardzo gładkie. Mimo brania wieczornej i porannej kąpieli i mycia naczyń efekt się nadal utrzymuje:)

Czy zakupię takie  rękawiczki?
Z pewnością TAK i to nie jeden raz!!!

Peelingująca  maska  na dłonie firmy L`biotica dostępna jest w Hebe, Superpharmie oraz na stronie sklepu internetowego z kosmetykami BIUTIQ  KLIK

Cena ok. 14zł.

Jeśli skarpetki złuszczające są tak samo rewelacyjne to muszę sobie je sprawić przed latem!

 MIAŁYŚCIE DO CZYNIENIA Z TAKĄ MASKĄ NA DŁONIE?            
                                                                                                                                                                                                                                                                             POZDRAWIAM CIEPLUTKO