piątek, 16 grudnia 2016

WIZYTA W ATELIER PRACOWNI FRYZJERSKIEJ JOICO JAKO 45 DZIEŃ DLA WŁOSÓW

WITAM SERDECZNIE!!!!

                                       Znowu mnie mało w blogosferze ale naprawdę nie mam na nic czasu:( Byłam grzeczna i przyszedł do mnie Mikołaj ale o tym w same święta, bo muszę podziękować bardzo uroczyście Mikołajkom:)
Zjawiam się z postem, który obiecałam sobie dziś w pracy, że na rzęsach ale napiszę hihi:) i chociaż jestem zmęczona to jestem i piszę:)

                                      Moje włosy trafiły w końcu ponownie pod troskliwą opiekę Pani Patrycji do Atelier Pracowni Fryzjerskiej Joico w Świdnicy KLIK , gdzie zostały poddane farbowaniu odrostu, saunie, strzyżeniu i modelowaniu:) Pani Patrycja to przesympatyczna młoda kobieta, która wie czego oczekuję od fryzjera a jak wiecie to rzadkość. Moje odrosty zostały pokryte farbą Joico na poziomie 8G +8N  z oxydantem 6% a więc znowu moja skóra głowy ani włosy nie ucierpiały. Nic w końcu nie piecze i nie swędzi i tak być powinno. Kolor wyszedł trochę bardziej złotawy i lekko ciemniejszy niż ostatnio i choć ja nie mogłam się do niego przekonać to wszyscy mówią, że ten odcień jest dla mnie lepszy, bo bardzo naturalny. Gdy przyłożę końcówki, które są bardzo jasne do tych  świeżo zafarbowanych to jest różnica i to spora czyli mam naturalne ombre. Pani Patrycja po dokładnym zmyciu farby i umyciu mojej łepetynki nałożyła mi maseczkę Joico i moje włosy i skóra głowy dostały porządna dawkę nawilżenia za pomocą sauny. Oj, podoba mi się ta forma odżywiania włosów i chyba wprowadzę to do pielęgnacji raz w miesiącu, ale żeby nie zaliczyć bankruta to zapytam o rabat hihi:) Już wymyśliłam sobie, że będę się umawiać w sobotę rano przed pracą a co. Po zabiegu sauny i ponownym myciu Pani Patrycja podcięła mi na prosto końcówki i wysuszyła włosy na szczotce a na koniec wygładziła je słynną prostownicą Joico Styler, której tym razem już się nie obawiałam. Prostownica ta zawiera pojemniczek z keratyną, która regeneruje włosy ale nie uszkadza ich .
Następnym razem moje włosy zostaną oddane pod opiekę Pani Moniki Warkoczyńskiej klik która jest właścicielką tego magicznego miejsca i która podobno jest niesamowita w swojej dziedzinie, a że to moja imienniczka to pewnie dojdziemy też do porozumienia tak jak z Panią Patrycją, której przez pewien czas nie będzie. Czas  w Pracowni upłynął mi w przyjaznej i miłej atmosferze, którą życzę Wam wszystkim, bo jak pamiętacie mam bardzo złe wspomnienia z fryzjerami i teraz jestem bardzo już ostrożna .
A teraz najważniejsze czyli  sesja foto:)
 Za zdjęcia specjalne podziękowania dla Pani Patrycji i dla Kacpra :*












  






Na ostatni zdjęciu włosy są już po mojej zwykłej pielęgnacji ale widać, że nie puszą się i są bardzo błyszczące:) Widać, że zmieniła mi się porowatość włosów i to mnie cieszy:)

               Jeśli Pani Patrycja i Pani Monika trafią na mój blog, to z tego miejsca bardzo serdecznie im za wszystko dziękuję i bardzo gorąco i szczerze obu Paniom gratuluję ( Panie z pewnością będą wiedzieć co mam na myśli) i życzę  pięknych i magicznych Świąt i Szczęśliwego Nowego roku. Zjawię się w Pracowni po Nowym Roku, bo właśnie tutaj odzyskuję powoli wiarę w fryzjerów:)
                                                                                              Pozdrawiam serdecznie:)

niedziela, 27 listopada 2016

DZIEŃ DLA WŁOSÓW (44)

WITAM SERDECZNIE!!!

                              Dzisiaj mam czas aby napisać o moich włosach, które we wtorek są umówione w pracowni Joico na farbowanie odrostu i podcięcie końcówek. Myślę też czy nie odświeżyć koloru na długości  ale trochę boję się przesuszenia  jak to miało miejsce w kwietniu. Zobaczymy co powiedzą Panie fryzjerki w salonie już na miejscu, ufff trzymajcie kciuki bo ja jak zwykle jestem pełna obaw. Przez  ostatnie tygodnie używałam tylko sprawdzonych kosmetyków, żeby nie pojawiła się łuska ale pojawił się u mnie nowy szampon, który kupiłam w tamtym tygodniu przed pracą w lokalnej drogerii i muszę przyznać, że na razie jest super.  Niebawem o nim napiszę:)
 Dzisiaj umyłam włosy szamponem INSIGHT DRY HAIR a na długość włosów nałożyłam odżywkę Rokietnikową firmy Siberica a na końcówki dałam kropelkę niekończącego się olejku:) I to tyle a efekt jest całkiem niezły jak na świeżo umyte i nie wymodelowane włosy:)
 Oczywiście mój syn nie miał czasu aby zrobić porządnie zdjęcia, bo nagrywa japońskie piosenki i nie tylko ale jakieś fotki uzyskałam za ptasie mleczko:)





Zdjęcia są zrobione w sztucznym oświetleniu aparatem w telefonie zaraz po wyschnięciu.
Włosy na dzień dzisiejszy mają 61 cm mierzone od linii czoła. Tak długich jeszcze nie miałam:*
 
 Zdam Wam relację z wizyty u fryzjera już niebawem.                             
                                                                                        Pozdrawiam serdecznie:)

czwartek, 24 listopada 2016

OGŁOSZENIE WYNIKÓW

WITAM SERDECZNIE!!!


                                         Mam do zakomunikowania, że po losowaniu, które odbyło się w szklanej kuli mój syn wylosował karteczkę z której wynika, że urodzinowa paczka wędruje do:


                                       AneczkaBlog 

 

  Kochana gratuluję i proszę o dane do wysyłki  kula73.73@o2.pl

  Na dziś to wszystko bo jestem zmęczona i mam jesienną chandrę :)
                                                                 
                                                                             


                                                                                                POZDRAWIAM CIEPLUTKO:*

niedziela, 6 listopada 2016

SZAMPON ODŻYWCZY Z KORZENIEM ŻEŃ-SZENIA FIRMY TIANDE

WITAM SERDECZNIE!!!

                                     Jest zimno, pada deszcz, a do tego alergia i łzs atakuje mi skórę głowy i buzie i mam ogólnie depresje gangstera:( Postanowiłam więc napisać dzisiaj post o szamponie z prawdziwym korzeniem żeń-szenia z którym nigdy wcześniej się nie spotkałam a wpadł w moje łapki za sprawką mojej cudownej córeczki Interendo KLIK  gdy włosy wypadały mi garściami i próbowałam wszystkiego, by ten proces zatrzymać. Patrycja spotkała się z marką TianDe KLIK na spotkaniu blogerskim ( w Chrzanowie?!) i kupiła go specjalnie dla mnie. Całuski:*:* Taka córka to skarb:) Jakie były moje spostrzeżenia i co dzisiaj myślę o tym szamponie dowiecie się na końcu wpisu a teraz trochę informacji na jego temat od producenta:)


Czym jest Żeń-szeń?
 Żeń-szeń nazywany także ginsengiem lub wszechlekiem. Korzeń ceniony w lecznictwie chińskim już od 4000 lat. Wyciąg z korzenia żeń-szenia wykorzystywany jest w przemyśle kosmetycznym z racji jego działań odmładzających. Posiada właściwości antyoksydacyjne, wykazuje działanie antynowotworowe. Stymuluje odnowę naskórka, przywraca skórze zakłóconą równowagę , świetnie tonizuje (zmniejsza napięcie powierzchniowe skóry), ujędrnia i odmładza, zapobiega łysieniu, rozdwajaniu się włosów, wzmacnia odporność, rewitalizuje, poprawia krążenie. Korzystnie  wpływa na pracę gruczołów wydzielania wewnętrznego, opóźnia procesy starzenia.

Szampon z wysoką zawartością  ekstraktu z żeń-szenia  odżywia włosy, stymuluje odporność skóry głowy i żywotność cebulek włosowych, odnawia strukturę włosów, przyczynia się do ich wzrostu i dłuższej żywotności. Doskonale myje włosy, dodaje im miękkości i ułatwia ich układanie. Specjalnie dobrany kompleks składników zapobiega powstawaniu łupieżu. Szampon zalecany jest do każdego rodzaju włosów.
Sposób użycia:
Szampon nanosimy na wilgotne włosy, pozostawiamy na 1-2 minuty i dokładnie spłukujemy.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauroyl Collagen Amino Acids, Cocamidea Dea, Olive Oil PEG- 10 Esters, Panax Ginseng Root Extract, Sodium Chloride, Polyquaternium-7, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methyylisothiazolinone, Parfum, D-Limonene, Linalool

  

 MOJA OPINIA:
 Szampon zamknięty jest w plastikowej butelce o pojemności 450 ml a  jego szata graficzna bardzo przypadła mi do gustu. Szampon jest bardzo gęsty i wydajny. Dla mnie jest to typowy "zdzierak" i z powodu mojej bardzo wrażliwej skóry głowy, alergii i ŁZS nie mogłam go używać za każdym razem. Myłam nim skórę głowy raz w tygodniu a czasem raz na dwa tygodnie, bo gdy spróbowałam umyć nim głowę dwa razy pod rząd to było niefajnie. Włosy są po umyciu szorstkie ale po nałożeniu odżywki wszystko jest w porządku, włosy są zawsze ładnie odbite od nasady. Mój mąż twierdzi, że to jedyny szampon po którym  miał bardzo fajne włosy, które się same układały i nic go nie swędziało a jak wiecie słowo męża jest święte ( hehe) :)
Używałam go dosyć długo i tak się zastanawiam czy to, że zauważalnie bardzo mi przez lato urosły włosy nie jest jego zasługą:) Być może tak. Szampon nie jest dostępny stacjonarnie ale znalazłam stronę gdzie można go zamówić jak i inne produkty tej firmy /http://www.tiande.pl/. Czy polecam? Spróbować zawsze warto:)
Żałuję, że nie mogłam używać go częściej by móc przekonać się o jego skuteczności w 100 procentach. Na ostatnim zdjęciu jest wyjęty z pustego opakowania korzeń żeń- szenia:)
Cena na stronie internetowej to 53.70zł

 A teraz gratka dla Was wszystkich, tylko bez podśmiewujek hehehe. Dziś układałam zdjęcia i znalazłam takie cudo:) Miałam tu 18 lat a więc zdjęcie ma 24 lata. Mogliby wyprodukować taki szampon, który przywróciłby mi tamtą czuprynkę:)



Pati Kochana córeczko dziękuję Ci za wszystko a jak wiesz niedługo są święta a pod choinką czekają na dobre dzieci prezenty od rodziców:)

                                                                                                     POZDRAWIAM :*

wtorek, 1 listopada 2016

MOJA WISHLISTA

WITAM SERDECZNIE!!!

                                      Dzisiaj postanowiłam podzielić się z  Wami moją chciejlistą i moimi zachciewajkami. TAKI POST NA LUZIE A CO:) Jak wiecie należę do ludzi, którzy chcieliby coś mieć ale nie starają się dążyć do tego za wszelką cenę. Czasem marzą mi się jakieś rzeczy, kosmetyki czy produkty ale nie zawsze mogę je mieć, bo jak u  niektórych z Was głównym powodem jest mój portfel hihi:)
Właśnie portfel! Też muszę go zmienić, bo drobniaki mi się wysypują a mój mąż od raz woła, że jak piątki to na pewno jego hehe. U mnie pięciozłotówki idą od dwóch miesięcy do skarbonki na wakacje. Zobaczymy ile zdołam "piątek" odłożyć:)
                                      No więc co by blondelook chciała? Ano oprócz zdrowia i  szczęścia swojego dziecka to niewiele, ale nie byłabym kobietą gdybym nie chciała mieć czegoś co można kupić.  Z kosmetyków do twarzy chciałabym trafić na idealny krem na naczynka i łagodzący podrażnienia a pod oczy chciałabym dobrej jakości krem przeciw opuchnięciom i zmarszczkom.  Włosy to mój mały świr, więc chciałabym żeby przestały wypadać i rosły grubsze i gęstsze a przede wszystkim pragnę pozbyć się łuski. Chcę się z Wami podzielić zdjęciami rzeczy, które wywołują uśmiech na mojej twarzy. Oczywiście jest tego dużo więcej hihi.

                                      Zacznijmy od kurtki - płaszczyka, na który przypadkowo trafiłam w internecie no i poległam bez pamięci. Niestety jest nieosiągalny stacjonarnie a gdy udało mi się go w końcu znależć na allegro to cena 999 zł ostudziła mój zapał choć przyznaję, że tylko na moment. Nie kupię go ale chciałabym:)


                                                                                      Jest piękny gdy jest zapięty :)

                                 Włosy! Tak włosy to moje małe szaleństwo:)  Do włosów marzy mi się dobrej jakości wcierka, która pobudzi moje umierające mieszki włosowe do życia. Chciałabym wypróbować tonik poprawiający kondycję włosów i przyspieszający porost nowych czyli Kaminomoto za 115 zł a jeszcze bardziej serum Kaminomoto Hair Growth Trigger za 185 zł, który jest podobno bombą witaminową. Dojrzałam to w  sklepie u Agi czyli Berdever 
zdjęcie ze strony Agi:)
         
zdjęcie ze strony sklepu Berdever

                    Jak wiecie uwielbiam olejować twarz, ciało a przede wszystkim włosy więc chciałabym spróbować słynnego olejku z Kamelii Shiseido Tsubaki Oil za 90 zł:) Olejek ma właściwości nawilżające, regenerujące oraz chroniące włosy przed niekorzystnymi czynnikami. Polecany jest do włosów zniszczonych, pozbawionych blasku, mając za zadanie wzmocnić włosy.


zdjęcie ze strony sklepu Berdever

                             
                                Następną moją zachciewajką  jest kubek termiczny, bo nie zawsze mam czas w pacy zrobić sobie gorącą kawusię lub herbatkę a jak już mi się uda to zrobić, to nie zawsze  mam jak wypić gdy jest gorąca. Podobają mi się kubki z napisami tak jak na przykład ten poniżej tylko cena mi się nie podoba. W Świdnicy ok 50 zł:(



                          No i na koniec telefon Samsung A5 2016, który wpadnie w moje łapki choć jeszcze w T-Mobile cena jego jest wysoka jak dla mnie i czekam aż stanieje w moim abonamencie. Jak na razie chcą za niego 499 zł:(  To dla mnie duża kwota ale poczekam cierpliwie:)




    Znacie coś z moich zachciewajek? Coś doradzacie a coś odradzacie? 

                                                                                                POZDRAWIAM SERDECZNIE:*

niedziela, 30 października 2016

DZIEŃ DLA WŁOSÓW (43 ) MÓJ 100 POST:)

WITAM SERDECZNIE!!!

                                        To mój setny post na blogu więc musi być poświęcony włosom i dzisiejszej pielęgnacji. Dzisiaj moje włosy dostały nowości no i nie obyło się bez wpadki hihi:)
Najpierw poniosła mnie ciut ciut wyobrażnia i nałożyłam na wilgotne włosy wymieszane oleje a w skórę głowy wtarłam po raz drugi Salicylol chyba w trochę za dużej dawce na około 2 godzin.
Po upływie tego czasu zmoczyłam porządnie włosy i nałożyłam na nie odżywkę na kilka minut a skórę głowy umyłam nowością w mojej łazience szamponem BIODERMA Node DS + dwukrotnie i wszystko porządnie spłukałam. Na włosy od ucha w dół nałożyłam odżywkę Pilomax do włosów jasnych i po 10 minutach spłukałam porządnie ( tak mi się tylko wydawało ) wodą:)
Włosy schły i schły i już wiedziałam, że będę miała powtórkę z rozrywki. Oj dawno  mi się to nie zdarzyło hehe:) Następnym etapem było zmoczenie włosów i nałożenie maski, żeby zemulgować pozostałości mieszanki olejowej na 20 min i spłukanie porządnie wodą jeszcze raz:)
Tym razem było już lepiej ale jak na 100 post to przyznaję się, że nie popisałam się pielęgnacją a nie będę zmyślać, że jest super:) No cóż bywało lepiej. Śmieję, się sama z siebie a to dobrze.

                                            No a jak kudełki wyglądały gdy wyschły po raz drugi? Ano tak! Na zdjęciach są jeszcze nierozczesane



                                      

MENU DLA WŁOSÓW:

* OLEJOWANIE: mieszanka oleju z konopi indyjskich, z czarnuszki i Vatiki:)
* SKÓRA GŁOWY: SALICYLOL
* SZAMPON : BIODERMA DS+
* MASECZKA: PILOMAX BLONDA VAX
* SUSZENIE NATURALNE


                           Bywało lepiej ale nie jest najgorzej, włosy są puszyste i lśniące. Skóra głowy trochę mnie swędzi przy karku ale mam nadzieję, że się uspokoi.

     NA KONIEC MUSZĘ WAM OZNAJMIĆ ( POCHWALIĆ SIĘ), ŻE WCZORAJ Z MOIM KOCHANYM MĘŻEM OTWORZYLIŚMY SEZON NA LODOWISKU. KTO JEST ZE MNĄ OD TAMTEGO ROKU TEN WIE, ŻE UWIELBIAMY NASZE RANDKI NA ŁYŻWACH. 
BYŁO SUPER!!! POLECAM WAM SZCZERZE:)



                                                                                              POZDRAWIAM SERDECZNIE:*

środa, 26 października 2016

SERUM DO SKÓRY GŁOWY Z DZIĘGCIEM BRZOZOWYM VIS PLANTIS

WITAM SERDECZNIE!!!

                                       Ostatnio pisałam Wam o szamponie z dzięgciem brzozowym a dzisiaj przychodzę z serum z tej samej linii, który dostałam w prezencie od firmy Elfa Pharm klik.


 OD PRODUCENTA:

                                              SERUM Vis Plantis Betula  Alba Care do skóry głowy z naturalnym dziegciem brzozowym.
Problem: pielęgnacja skóry z łuszczycą skóry głowy owłosionej, łojotokowym zapaleniem skóry głowy, a także z łupieżem.
Rozwiązanie: działanie dziegciu brzozowego, znanego od wieków naturalnego składnika z drzewa brzozy, pomaga w postępowaniu uzupełniającym i kontrolowaniu wymienionych problemów.
Serum o dobrych właśiwościach redukujących, bogate w emolienty i składniki odbudowujące naturalną barierę ochronną.
Nie zawiera barwników, parabenów i kompozycji zapachowej, ma charakterystyczny zapach.
Regularnie stosowane stopniowo reguluje pracę gruczołów łojowych, redukuje oznaki łupieżu oraz zapobiega jego ponownemu powstawaniu.
Zmniejsza przetłuszczanie się włosów.
Przyspiesza resorbowanie się zmian grudkowo-łuszczących skóry głowy, poprawia jej nawilżanie, elastyczność i komfort.
Skóra jest mniej podatna na świąd.

Składnik wiodący:
 Dziegieć brzozowy - zawartość 0,5% naturalny, brązowy, gęsty, oleisty, o specyficznym zapachu, pozyskany w procesie suchej destylacji kory brzozowej, sprawdzony w tradycji ludowej do pielęgnacji skóry z problemami.
Składniki wspierające:
Roślinna betaina  - reguluje nawilżanie i elastyczność naskórka, ułatwia złuszczanie
Oliwa z oliwek - poprawia stan bariery hydrolipidowej, uszczelnia przestrzenie międzykomórkowe
Olej lniany - bogaty w kwasy omega- 3,6,9, odbudowuje płaszcz ochronny skóry
Pantenol - zwiększa syntezę lipidów, wzmacnia barierę ochronną, nawilża, łagodzi, działa przeciwświądowo

SPOSÓB UŻYCIA:
Po umyciu głowy szamponem nakładać cieńką warstwę 1 raz dziennie na miejsca zmienione, 3 razy w tygodniu. Nie wcierać. Zmyć po 5 minutach. W przypadku nasilonych zmian pozostawić na skórze 6-8 godz.


MOJA OPINIA:

                               Moja opinia jest niezależna mimo, że był to prezent od firmy Elfa Pharm klik za który bardzo dziękuję :)
No więc zaczynam:)
                               Gdy pierwszy raz nakładałam serum na umytą wcześniej szamponem z tej samej serii głowę miałam mieszane uczucia, ponieważ serum się nie wciera tylko nakłada i nie bardzo mogłam sobie poradzić z tym cudakiem a do tego bałam się, że włosy będą twarde i sztywne nawet gdy dam na nie odżywkę ale nic takiego się nie wydarzyło.  Serum trzymałam zawsze na głowie zalecane 5 minut po czym spłukiwałam je bardzo dokładnie ze skóry głowy. Już wtedy czułam że włosy są gładkie i nie potrzebują już nawet odżywek, no ale ja jak to ja musiałam nałożyć porcję jakiegoś specyfiku. Skóra głowy zawsze  była ukojona, czysta i nigdy nie zdarzyło się, by mnie po użyciu serum swędziała. Mój mąż też używał czasem profilaktycznie i też był zadowolony. Tuba 200 ml starcza na bardzo długo i jedyne co jest jego minusem to zapach. Niestety zapach serum tak samo jak szamponu jest nazywany u nas w domu śmierdziuszkiem ale nie przeszkadza mi to tak bardzo, bo wiem doskonale, że pomaga mi dzięgieć a szampony pięknie pachnące niestety nie. Czyli coś za coś:)
Ja z pewnością będę powracać do tego zestawu bo jest niedrogi i skuteczny a zapach? No cóż na szczęście nie utrzymuje się na włosach po wysuszeniu:)
Moja skóra głowy była naprawdę zadowolona z tego zestawu a mój zmysł węchu dał radę:)


ZAPRASZAM NA URODZINOWE ROZDANIE , KTÓRE TRWA:*
KLIK

                                                                                                     POZDRAWIAM         
                                                                                                      SERDECZNIE:)

niedziela, 23 października 2016

DZIEŃ DLA WŁOSÓW (42)

WITAM SERDECZNIE!!!

                                   Doceniam właśnie niedzielę i czas spędzony z rodzinką, bo fajnie jest gdy mamy wolne i możemy pobyć razem, wyluzować się i nacieszyć sobą. Nawet Alfik nie wie kim ma się cieszyć, bo wszyscy są w domu hihi.
                                     Postanowiłam, że powracam do systematycznego blogowania i że będę u siebie i u Was najczęściej jak to możliwe. Teraz z postanowień pozostał mi jeszcze powrót na zajęcia fitness, bo tego jak wiecie brakuje mi tak samo jak Was. Oj  tak! bardzo bym chciała pójść na godzinkę na trampoliny, by poczuć się jak Jumping Lady hihi. Zresztą wygląd moich nóg tego wymaga:(
                                Dobrze, dosyć prywaty i czas na włosy, które wymagają i domagają się fryzjera ale jeszcze moment muszą poczekać na wizytę w salonie Joico a w tym czasie osobiście się nimi troskliwie zajmuje:) Dzisiaj dostały porcję oleju z Czarnuszki ale tak od "ucha w dół" na dwie godzinki a potem skóra głowy została porządnie umyta  szamponem mineralnym z Organic Shop algae& clay a włosy zostały umyte odżywką z ekstraktu lnu z firmy Elfa Pharm a po bardzo dokładnym spłukaniu wszystkiego nałożyłam jeszcze porcję balsamu Organic  Shop jajoba& orchid i wszystko porządnie spłukałam. Włosy schły naturalnie zabezpieczone kropelką serum Gliss Kur.

MENU DLA WŁOSÓW:

* OLEJ Z CZARNUSZKI
*  SZAMPON  ORGANIC SHOP
* ODŻYWKA Z LNEM DO MYCIA NA DŁUGOŚCI
* BALSAM ORGANIC SHOP
* SERUM Z GLISS KUR NA KOŃCÓWKI

A TAK SIĘ PREZENTUJĄ NA CHWILĘ OBECNĄ:)

MAM DUSZKA KOŁO GŁOWY:)



MOJE WRAŻENIA:)

Włosy są nawilżone i bardzo mięciutkie. Końce się delikatnie wywijają tak jak mają ochotę a jedyne do czego mogę się przyczepić to odrost, który powala mnie na zdjęciach z nóg:(
 Skóra głowy jest wyciszona i ma się dobrze. Włosy na zdjęciach są jeszcze nie rozczesane:)

                                                                                                                ŻYCZĘ MIŁEJ NIEDZIELI
                                                                                                                    :*

czwartek, 20 października 2016

ŚWIĘTUJEMY PIERWSZE URODZINY BLOGA + PIERWSZE ROZDANIE

WITAM SERDECZNIE!!!

                         STO LAT, STO LAT.....



                                                   Mój blog obchodzi dzisiaj swoje pierwsze urodziny!!!! Hurrra!
Dokładnie rok temu 20.10.2015 po wielu przemyśleniach ZA i PRZECIW napisałam pierwszy nieśmiały post. Bardzo długo posty pojawiały się systematycznie ale zmieniło się to, gdy dostałam pracę na pełen etat, no i do tego miałam w domu niekończący się remont. Zamierzam to zmienić i powrócić na pełen etat także do blogowania. Brakuje mi tego tak samo jak trampolin i fitnessu, no cóż doba jak wiecie skróciła mi się do minimum, ale jakoś to powoli ogarniam :) Nie poddam się!!

Co przyniosło mi założenie bloga?
Przede wszystkim poznałam Was - wspaniałych ludzi, którzy swoją radością życia, bezinteresownością i chęcią niesienia pomocy utwierdzili mnie w przekonaniu, że są jeszcze super ludzie na tym świecie. Nie będę wymieniać blogów ani imion, ale wszystkim bardzo dziękuję za to, że jesteście i mam nadzieję że będziecie ze mną nadal. Buziaki:*
 Poznałam przez ten rok swoje włosy, skórę głowy i powoli nauczyłam się, że włosy są dla mnie a nie na odwrót i że struktury moich włosów już nie zmienię a to co osiągnęłam od czasów tragicznej w skutkach wizyty u fryzjera to i tak magia:). Wiem, że w moim przypadku minimalizm jest czasem najlepszym rozwiązaniem, ale nadal gdy tylko mam czas olejuję włosy i  jak to mówi mój ukochany i cierpliwy mężuś "cuduje z nimi":). Dziś mój mąż zmierzył mi włosy i mają one długość 58 cm od linii czoła hurra:) Włosy nie rozdwajają się i nie łamią ale rosną cieńkie więc czekam tylko na jakiś wolny dzień, by zapisać się na wizytę do fryzjera, by móc zafarbować odrost i troszeczkę je podciąć. Zapanowałam wspólnie z Wami  przez ten rok  nad masową migracją włosów z mojej głowy i dzięki temu jeszcze je mam hihi:)  Dzięki Wam nauczyłam się  poznawać także potrzeby swojej cery, która okazała się bardzo wrażliwa i naczynkowa. Pamiętajcie po 40 -tce wszystko zaczyna wychodzić hihi i chociaż nie dajecie mi nigdy tylu lat co mam to i tak peselu nie oszukam i nawet się nie staram:) Dobrze jest jak jest:D
 Miałam okazję i przyjemność przez ten rok dzięki Wam i firmom spróbować kosmetyków od tych bardzo naturalnych, poprzez profesjonalne aż po azjatyckie, oraz dzięki Waszym blogom poznawać nowe kosmetyki, szampony, maski, maseczki i inne cuda:)

                                
                                               Dziękuję Wam bardzo za wszystkie rady, uwagi, sugestie, za prywatne wiadomości, życzenia, za trzymanie kciuków wtedy gdy tego bardzo potrzebowałam  no i za ogrom prezentów jakie otrzymałam od Was przez ten rok.  Był okres, że jak dzwonił domofon, to słyszałam tekst " Kochanie otwórz, bo to pewnie kurier do Ciebie" hihi
Moi chłopcy też się cieszyli, bo zawsze były w paczkach jakieś łakocie :D 
Nawet Alfik ma swoich przyjaciół w blogosferze, którzy o nim pamiętają:*
Czy żałuję, że założyłam bloga? 
Nawet przez minutę tak nigdy nie pomyślałam, bo gdyby nie blog nie poznałabym tylu fantastycznych ludzi czyli Was Kochani!!!!
Mam nadzieję, że w przyszłym roku poznamy się na jakieś konferencji albo spotkaniu blogerskim osobiście:D
JESTEŚCIE WSZYSCY WSPANIALI!!
DZIĘKUJĘ !!!!!!! :**
 

Trochę statystyki z okazji 1-szych urodzin:

OBSERWATORZY: 106
KOMENTARZE: 3084
POSTY: 97
ŁĄCZNA LICZBA WYŚWIETLEŃ: 27 657
ŁĄCZNA LICZBA WYŚWIETLEŃ W OSTATNIM MIESIĄCU: 717
ŁĄCZNA  LICZBA WYŚWIETLEŃ NAJLEPSZEGO POSTA :1010
 NAJCZĘŚCIEJ PRZEGLĄDANE POSTY TO:
*RELACJA Z WIZYTY W SALONIE JOICO  - 1010 wyświetleń klik
*NIEDZIELA DLA WŁOSÓW (16) - 927 wyświetleń klik
* BIOTYNA (2) - 892 wyświetleń klik


                                          Z OKAZJI  1-URODZIN MOJEGO BLOGA ZAPRASZAM SERDECZNIE NA ROZDANIE:)
Co trzeba zrobić?
NIEWIELE:)


- TRZEBA BYĆ PUBLICZNYM OBSERWATOREM BLOGA www.hairblonde.blogspot.com

- MIŁO MI BĘDZIE JEŻELI UDOSTĘPNISZ INFORMACJĘ O ROZDANIU NA SWOIM BLOGU, FB, INSTAGRAMIE

-  DODATKOWO MOŻNA:
- OBSERWOWAĆ MNIE NA INSTAGRAMIE:klik 
blondinspiracje
oraz złożyć życzenia urodzinowe:)

-  W KOMENTARZU POD POSTEM KONKURSOWYM NALEŻY ZAMIEŚCIĆ KOMENTARZ WEDŁUG WZORU:

*Obserwuję jako:
Obserwuje na instagramie jako:
*UDOSTĘPNIŁAM informację o rozdaniu TAK/NIE 
*LINK DO UDOSTĘPNIENIA (jeżeli udostępniłaś):



WARUNKIEM PRZYSTĄPIENIA DO ROZDANIA JEST BYCIE PUBLICZNYM OBSERWATOREM MOJEGO BLOGA www.hairblonde.blogspot.com

REGULAMIN

1. Organizatorem rozdania jest właściciel bloga hairblonde blogspot.com
2. Produkty są nowe i nieużywane. Nie ma możliwości wymiany nagrody na ekwiwalent pieniężny.
3. Koszt wysyłki pokrywa organizator rozdania. Wysyłka tylko na terenie Polski.
4. Aby wziąć udział w rozdaniu należy być osoba pełnoletnią i spełnić powyższe zadania konkursowe.Jeżeli nie jesteś osobą pełnoletnią, ale masz zgodę rodzica/ opiekuna również możesz wziąć udział ;)
5. Rozdanie trwa od 20.10. 2016 do 20.11.2016r. do 23:59, zgłoszenia wysyłane po terminie nie będą brane pod uwagę. 
6. 1 zwycięzca zostanie wybrany spośród poprawnych zgłoszeń. 
7. Wyniki rozdania zostaną ogłoszone na blogu w terminie do 7 dni od daty zakończenia przyjmowania zgłoszeń. 
8. Czekam na odpowiedź 3 dni w celu uzyskania danych do wysyłki. Jeśli nie dostanę odpowiedzi w terminie, wybieram jeszcze raz. 
9. Nagroda nie podlega wymianie na żadną inną ani na jej równoważność pieniężną. 
10. Organizator zastrzega sobie możliwość wprowadzenia zmian w regulaminie w wyjątkowych sytuacjach. 
11. Zgłoszenie do rozdania jest równoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem niniejszego regulaminu oraz na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr 133 pozycja 883). 
12. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).


   ZAPRASZAM WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE DO ZABAWY !!!!

                                                                              POZDRAWIAM SERDECZNIE
                                                                                               MONIA



niedziela, 16 października 2016

SZAMPON Z DZIĘGCIEM BRZOZOWYM VIS PLANTIS Z ELFA PHARM

WITAM SERDECZNIE!!!

                               Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją szamponu z dzięgciem brzozowym z Elfa Pharm klik, który dostałam od tej firmy w ramach podania mi pomocnej dłoni a nie współpracy. Dostałam  zestaw składający się z szamponu i serum zupełnie bezinteresownie w momencie gdy byłam u kresu wytrzymałości z nasiloną łuską na skórze głowy spowodowanej ŁZS.  Właśnie skończyłam cały szampon więc podzielę się swoją opinią na jego  temat. Szampon  używałam średnio trzy razy w tygodniu przy prawie codziennym myciu głowy łącznie z serum o którym napiszę następnym razem. Byłam grzeczna i dzieliłam się z moim mężem:)


                                      Szampon Vis Plantis Betula Alba Care z dzięgciem brzozowym ma za zadanie zwalczać problem w łojotokowym zapaleniu skóry głowy, łupieżu tłustym i przetłuszczających się włosach. Został on  opracowany tak by przedłużyć świeżość włosów i pozbyć się łupieżu raz na zawsze . Zalecany jest typowo do problemowej skóry głowy narażonej na łuszczyce , łojotok, łupież , przetłuszczanie się skóry głowy i włosów . Szampon ma za zadanie  delikatnie myć i odpowiednio nawilżać skórę głowy , uzupełniać i kontrolować problemy skóry głowy, regulować gruczoły łojowe, redukować widoczne oznaki łupieżu i zapobiegać jego ponownemu pojawieniu się . Dzięki niemu skóra głowy ma otrzymać prawidłowe nawilżenie a świąd związany z łojotokowym zapaleniem skóry ma zostać złagodzony. 
Składnik wiodący:
Dziegieć brzozowy - zawartość 0,5% naturalny, brązowy, gęsty, oleisty, o specyficznym zapachu, pozyskany w procesie suchej destylacji kory brzozowej, sprawdzony w tradycji ludowej do pielęgnacji skóry z problemami.
 Składniki wspierające:
Roślinna betaina i gliceryna - regulują nawilżanie i elastyczność skóry głowy
Pantenol - wzmacnia barierę ochronną, nawilża, łagodzi, działa przeciwświądowo




     MOJA OPINIA
                       Szampon wraz z serum otrzymałam od Elfa Pharmu klik w krytycznym momencie gdy łuska atakowała moją skórę głowy jak tylko chciała. Prezent przyszedł idealnie zapakowany w odpowiednim momencie i dziś muszę przyznać, że bardzo mi pomógł. Włosy były w dobrym stanie po jego użyciu a skóra głowy oczyszczona i ukojona. Używałam go średnio trzy razy w tygodniu i jedyne co mi w nim nie odpowiadało to zapach , który był męczący ale na szczęście nie wyczuwalny gdy włosy były już suche. Uwierzcie, że zapach to nic w porównaniu z wypadającymi włosami i nasilonym łojotokiem nad którym nie mogłam zapanować. Dzisiaj jest już lepiej i na pewno ten szampon zagości znowu w  mojej łazience. Mogę go polecić z czystym sumieniem wszystkim z problemami skóry głowy. Podczas używania tego szamponu czy solo czy w połączeniu z serum z tej samej serii nie pojawiły się ani razu swędzące  grudki na skórze głowy. Szampon jest w ciemnej plastikowej butelce o pojemności 300 ml a całość jest zapakowana w bardzo gustowny kartonik. Moja opinia jest bardzo obiektywna pomimo tego, że jest do prezent od Elfa Pharmu klik za który jeszcze raz bardzo, bardzo gorąco dziękuję.
A Wy znacie i lubicie produkty oferowane przez firmę Elfa Pharm,  która właśnie obchodzi swoje  5- lecie?  

Ja życzę firmie kolejnych lat tak wspaniałych sukcesów a całej ekipie dużo zdrowia i  mega dobrych pomysłów.        

                                                                                                         POZDRAWIAM GORĄCO
                                                                                                                             :*            

niedziela, 25 września 2016

DZIEŃ DLA WŁOSÓW ( 41)

WITAM SERDECZNIE!!!

                        Dzisiaj zaświeciło u Nas słoneczko i od razu zrobiło się przyjemnie:) Kto czeka na relacje foto z zakończenia remontu w pokoju naszego syna ten musi poczekać jeszcze kilka dni ponieważ mam wrażenie, że ten bałagan nie ma końca. Dobrze, że zdarzają się też miłe chwile tak jak 21 rocznica Naszego ślubu, która była w piątek 23.09  (wiem, wiem starzy już jesteśmy hehe:)
                         Moje włosy mają się w miarę dobrze i skóra głowy też, natomiast dla odmiany teraz wariuje moja skóra twarzy i to jest straszne, bo nie potrafię o nią zadbać. Nic jej nie pasuje, ani oleje ani kremy apteczne ani drogeryjne. Jakiś koszmar a najgorzej wygląda okolica między brwiami. Nigdy nie może być idealnie , o nie!
                         Dzisiaj moje włosy i skóra głowy została umyta szamponem wzmacniającym Radical a na włosy nałożyłam odżywkę Nivea Repair & Targeted Care, o której niebawem napiszę rezenzję ponieważ już ją kończę. Na koniec zabezpieczyłam końcówki olejkiem i o dziwo dzisiaj wysuszyłam włosy suszarką z chłodnym nawiewem i wymodelowałam na obrotową szczotkę tzw 360 stopni.

MENU DLA WŁOSÓW
*SZAMPON RADICAL
* ODŻYWKA NIVEA
* OLEJEK BIO YOU
* SUSZARKA Z CHŁODNYM NAWIEWEM




              Końcówki wyglądają w świetle sztucznym na suche ale w rzeczywistości nie są takie szczególnie gdy wyschną naturalnie. Włosy są błyszczące i nabrały objętości choć jest ich nadal mało i niestety nadal wypadają. Zamierzam się umówić na kolejną wizytę w salonie Joico na saunę a potem na zafarbowanie odrostu i podcięcie włosów o kilka centymetrów.
                                                                         
               A na koniec pochwalę się Wam po cichu (hihi) prezentem od męża, żebym w końcu mogła blogować gdziekolwiek jestem:) Teraz w domu każdy ma swój sprzęt. Kacper dostał wypasionego kompa, mąż dostał w spadku od syna laptopa a ja mam swojego notebooka:)
                             


                                                                                                             Pozdrawiam Was serdecznie

czwartek, 15 września 2016

OLEJ Z CZARNUSZKI Z FIRMY OL VITA

WITAM SERDECZNIE!!!

                         Alergia -  alergią, praca -  pracą, niekończący się remont - remontem ale muszę się szczerze przyznać, że tęsknię za blogowaniem i za Wami. Za Waszymi nowinkami, żartami i recenzjami, przyzwyczaiłam się do Was i brakuje mi Was :*
Dziękuję za słowa otuchy i troskę o moje zdrowie na blogu i w prywatnych wiadomościach, to bardzo dla mnie ważne i bardzo miłe

                         Dzisiaj przychodzę do Was z nowym postem i nowymi pomysłami a ponieważ zmagam się z alergią i problemami skórnymi, które są pewnie powiązane z alergią na roztocza i kurz zacznę od recenzji oleju z Czarnuszki firmy Ol Vita.
                           Pierwszym olejem, który stosowałam wewnętrznie było olej lniany, którego wypiłam trzy butelki ale o tym następnym razem:) Olej z Czarnuszki zakupiłam po raz pierwszy w sklepie ze zdrową żywnością po tym jak wcześniej zakupiłam czarnuszkę w ziarenkach, którą posypywałam niemal wszystko.
                            Olej z Czarnuszki firmy Ol Vita  pochodzi z firmy mieszczącej się w Pankowie obok mojego miasta Świdnicy. Firma ta jest producentem olejów zimo tłoczonych i zdrowej żywności. Oleje są tam tłoczone na zimno i pozyskiwane są z nasion i owoców roślin oleistych, które mają wysoką zawartość tłuszczy. Firma Ol Vita swoje oleje pozyskuje w wyniku procesów mechanicznych, takich jak tłoczenie bez użycia wysokiej temperatury. Olej z Czarnuszki wg. producenta pozyskiwany jest także w w procesie tłoczenia na zimno nasion czarnuszki siewnej która jest zwana także czarnuszką egipską. Olej ten zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe NNKT, witaminę A,witaminę E, fosfolipidy, fitosterole, flawonoidy oraz związki mineralne: cynk, selen, magnez, wapń,  żelazo sód  i potas  a substancją bioaktywną w tym oleju jest związek tymochinon wykazujący silne działanie antyutleniające, przeciwzapalne i przeciwnowotworowe.  Olej ten działa pozytywnie na nasz organizm  w różnych schorzeniach.



Ma działanie:

* przeciwnowotworowe
* przeciwutleniające
* przeciwcukrzycowe
* przeciwzapalne
* przeciwrzodowe
* przeciwbólowe 
* przeciwzapalne
* układ sercowo- naczyniowy
* przeciwbakteryjne
* przeciwgrzybicze
* przeciwwirusowe
* przeciwrobacze
*przeciwalergiczne



MOJA OPINIA I MOJE SPOSTRZEŻENIA:)

OLEJ Z CZARNUSZKI JEST BARDZO AROMATYCZNYM OLEJEM, KTÓRY MA BARDZO ZDECYDOWANY, KORZENNY ZAPACH I SMAK.  PO OTWARCIU TRZYMAM GO ZAWSZE W LODÓWCE I CODZIENNIE RANO WYPIJAM JEDNĄ ŁYŻECZKĘ. LUBIĘ GO TEŻ STOSOWAĆ NA TWARZ, SZYJĘ NO I OCZYWIŚCIE NIE OMIESZKAŁAM WYPRÓBOWAĆ GO KILKAKROTNIE DO OLEJOWANIA WŁOSÓW . MOJE WŁOSY POLUBIŁY SIĘ Z TYM OLEJEM TAK JAK I MOJE KUBKI SMAKOWE. 
BARDZO TEŻ LUBIĘ DODAWAĆ GO DO SAŁATEK A CZARNUSZKĄ W ZIARENKACH UWIELBIAM POSYPYWAĆ KANAPKI I SAŁATKI. UŻYWAM TEGO OLEJU ZE WZGLĘDU NA ALERGIĘ I ŁZS I POMIJAJĄC OSTATNI NAWRÓT WSZYSTKO BYŁO JUŻ DOBRZE. KOŃCZĘ KOLEJNĄ BUTELCZYNKĘ I MAM JUŻ NASTĘPNĄ. TERAZ MYŚLĘ NAD ZMIANĄ OLEJU Z CZARNUSZKI NA INNY TYLKO NA RAZIE NIE WIEM NA KTÓRY SIĘ ZDECYDOWAĆ. CZY POLECAM? SZCZERZE TAK!  ZAPACH I SMAK NIE KAŻDEMU PRZYPADNIE DO GUSTU ALE JAK TO MÓWIĄ Z GUSTAMI I SMAKAMI  NIE DYSKUTUJE SIĘ A WIĘC PRÓBUJCIE I DAJCIE ZNAĆ JAK WAM IDZIE:)
 


                                                                                                    POZDRAWIAM SERDECZNIE:*

                   

niedziela, 11 września 2016

PRZEPRASZAM

WITAM WAS CIEPLUTKO!!!

                             Z POWODU  NASILONEJ ALERGII, KTÓRA MĘCZY MNIE I MOJE OCZY JUŻ OD TRZECH DNI POST WŁOSOWY SIĘ DZISIAJ NIE UKAŻE.
 NIESTETY NIE MOGĘ TEŻ ZAJRZEĆ DO WAS NA BLOGI, BO Z OCZU CIEKNĄ MI ŁZY A ŻEBY BYŁO JESZCZE WESELEJ TO ŁZS SKÓRY DOTKNĘŁO NIE TYLKO MOJĄ SKÓRĘ GŁOWY ALE TEŻ PO RAZ PIERWSZY OKOLICE BRWI I NAPRAWDĘ ŻLE SIĘ CZUJĘ. PRZEPRASZAM WAS WSZYSTKICH ZA MOJĄ NIEOBECNOŚĆ:)

                            MAM NADZIEJĘ, ŻE U WAS WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU I MOŻECIE SIĘ CIESZYĆ PIĘKNYM SŁOŃCE.


                      

ZDJĘCIE ALFIKA W RAMACH PRZEPROSIN

                               
                                                                                              POZDRAWIAM I MOCNO CAŁUJĘ :)
                                                                              
           

niedziela, 4 września 2016

DZIEŃ DLA WŁOSÓW (40)

WITAM WAS CIEPLUTKO!!!

                          Żyję i mam się w miarę dobrze chociaż czasem mam wrażenie że doba jest za krótka a baterie są na wyczerpaniu. Tęsknie za ćwiczeniami na trampolinach i fitnessem ale boję się, że mój organizm tego nie zniesie i będzie żle. Może jak już wszystko w domu będzie wyremontowane i posprzątane to przemyślę to jeszcze raz. No jestem taką Jumping Lady i lubię trampoliny i emocje z tym związane ale wiem też, że jest to bardzo duży wysiłek a 18 lat to niestety już nie mam:(

                         Moje włosy wypadają a ŁZS upodobał sobie brwi i miejsce między nimi i oile ze skórą głowy potrafię sobie już poradzić to z twarzą nie wiem co robić a do tego przyplątała mi się nadreaktywność naczynkowa i jest niewesoło. Czyli dziewczyny starość nie radość a młodość nie wieczność hihi. Dzisiaj umyłam włosy rano po uprzednim olejowaniu olejkiem z Czarnuszki przez godzinę, następnie umyłam skórę głowy szamponem Vis Plantis Betula Alba Care a włosy odżywką z ekstraktem z Lnu a po spłukaniu nałożyłam na skórę głowy serum z Dzięgciem Brzozowym Vis Plantis  a to wszystko z firmy Elfa Pharm  na 5 minut po czym spłukałam wszystko dokładnie. Następnie nałożyłam odżywkę z Organic Shop a końcówki zabezpieczyłam serum i już:)



A wyglądają dzisiaj tak:)


Pierwsze zdjęcia są zrobione do południa a włosy są jeszcze nie rozczesane a dwa ostatnie są zrobione przed chwilą:)

EFEKTY:
Włosy są bardzo błyszczące, nie elektryzują się i są bardzo mięciutkie :)

                                                                            POZDRAWIAM WAS :*

niedziela, 28 sierpnia 2016

DZIEŃ DLA WŁOSÓW ( 39)

WITAM SERDECZNIE!!!

                               Wakacje się kończą i remont u Młodego w pokoju też powoli dobiega końca hurrra!
Ledy  dwukolorowe na  suficie są czaderskie i jak tylko dokończymy ten remont to pokażę Wam jak to wszystko wyszło. Ledwo żyjemy ale dzisiaj jesteśmy wszyscy razem i to jest najważniejsze.

                                Rano naolejowałam po raz pierwszy na godzinę włosy olejem z Czarnuszki o którym napiszę Wam niebawem, bo służy on mi w innym celu, następnie zemulgowałam go maską z algami z Kallosa i porządnie dwukrotnie umyłam głowę szamponem Mediderm a potem na kilka minut nałożyłam odżywkę z Organic Shop z Jojoba & Orchid, którą dostałam od najlepszej Malkontentki jaką znam:* i wszystko spłukałam letnią wodą. Włosy wyschły naturalnie a na koniec zabezpieczyłam je odżywką b/s Gliss Kur Oil Nutritive i  proszę jest tak jak lubię:)



MENU DLA WŁOSÓW:)
* OLEJ Z CZARNUSZKI
* MASKA KALLOS Z ALGAMI DO ZMYCIA OLEJU
*SZAMPON MEDIDERM
*ODŻYWKA ORGANIC SHOP JOJOBA& ORCHID
* ODŻYWKA B/S Z 8 OLEJAMI GLISS KUR W CELU ZABEZPIECZENIA KOŃCÓWEK



EFEKTY:
 MOJE WŁOSY DZISIAJ MAJĄ DZISIAJ SWÓJ DZIEŃ, ŁADNIE SIĘ POFALOWAŁY, WYGLĄDAJĄ JAKBY BYŁO ICH WIĘCEJ, SĄ GŁADKIE I NAWILŻONE. TAKIE MOGĘ MIEĆ CODZIENNIE:) WIDAĆ TEŻ DUŻO STERCZĄCYCH BABY HAIR.

                                                                                              POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE