sobota, 19 marca 2016

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW (20)

WITAM SERDECZNIE!!!

                                       Mam nadzieję, że choroba powoli mnie opuszcza, bo dwa tygodnie to jakiś koszmar zupełnej bezsilności. Dziękuję wszystkim dobrym duszyczkom od których dostawałam codziennie wiadomości co u mnie i jak ma się moje zdrówko. Jesteście kochane:)
Zacznę od tego, że udało mi się na blogu Anszpi Pisze KLIK  wygrać rozdanie w którym do upolowania były perełki rozświetlające firmy Avon. Chorowitek  miał fuksa i uśmiechnął się do niego los! No i w czwartek przybyła do mnie paczka ale moje zdziwienie było wielkie gdy zobaczyłam jej rozmiar, bo taki puder można byłoby wysłać w kopercie:)
 Anetka wiedząc jaką sprawiają mi frajdę i uśmiech na twarzy prezenty od Was postanowiła dorzucić dodatkowe kosmetyki od siebie. A jakie? No jak zwykle Wasza pomysłowość mnie zaskakuje. Zobaczcie sami:)



                                                      Anszpi bardzo serdecznie Ci dziękuję za dobre serce i szczerość. Jesteś wspaniałą dziewczyną, którą niech mąż pilnuje jak oka w głowie, bo ma w domu skarb:)


                                NIEDZIELA DLA WŁOSÓW OD NASTĘPNEGO TYGODNIA ZMIENI NAZWĘ NA DZIEŃ DLA WŁOSÓW ZE WZGLĘDU NA TO, ŻE NIE ZA KAŻDYM RAZEM POST UKAZUJE SIĘ W NIEDZIELĘ :)

                                   Z powodu tego, że wirus grypy bardzo chciał się ze mną zaprzyjażnić niczym cellulit hehehe, to moje włosy niestety chorowały razem ze mną. Nikt nie mówił, że życie to bajka:)
Dzisiejsze szorowanie łepetynki było dokładnie takie samo jak w tamtym tygodniu bo pasował mi tamten zestaw i chciałam zobaczyć czy efekt się powtórzy.

MENU:
*SZAMPON PHARMACERIS NORMALIZUJĄCY SKÓRĘ GŁOWY
*ODŻYWKA GARNIER KiA
*MGIEŁKA TERMOOCHRONNA MARION
*OLEJEK OROFLUIDO NA KOŃCÓWKI 
* SUSZARKA:)

 EFEKTY:
Skóra głowy jak na razie zadowolona, łuski nigdzie nie widać. Włosy błyszczące i jak na pielęgnację bardzo minimalistyczną to wyglądają dobrze. Jedyne co mnie przeraziło to ilość włosów znowu na sitku:( Wyciągnęłam całą garść i minkę miałam w podkówkę:(  Odrost też jest makabryczny ale niestety dopiero po świętach umówię się z Panią Olą , bo już dwa razy przekładałam wizytę przez choróbsko. Najpierw muszę dojść do siebie bo jestem bardzo słaba.
Brakuje mi już olejowania włosów więc przed następnym mycie wprowadzę włosom bogatą pielęgnację.
Włosy zostały wysuszone suszarką z ciepłym nawiewem a na koniec chłodnym i nie były stylizowane.

A TAK WYGLĄDAJĄ MOJE WŁOSY W DZISIEJSZYM DNIU:)



przy oknie pod światło  ( włoski nieuczesane)



A teraz pochwalę się ( a co! ) o czym będzie kolejny post:) Ano o Zajączku dla chorowitka!
W czwartek dotarła do mnie paczka od Anszpi a w piątek zadzwonił kurier wręczając mojemu mężowi kolejną paczkę. A od kogo?
W życiu  nawet mi przez myśl nie przeszło, że dostanę paczkę na Zajączka od  .....:)
 Wspomnę tylko, że mój Alfik też dostał prezent, który już schrupał :)
 Popatrzcie jaki był podekscytowany i szczęśliwy prezentem od swojej psiej przyjaciółki:)



A jak Wasze  zdrówko i Wasze włosy?
Życzę Wam udanej niedzieli !!!
                                                                                                        POZDRAWIAM CIEPLUTKO
                                                                                                                         MONIKA












40 komentarzy:

  1. Piękna przesyłka :)))) zdecydowanie lepiej się przy takiej zdrowieje :))
    Alfik wygrywa :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to prawda przesyłki są piękne i od razu poczułam się lepiej. Świetne jest uczucie, że ktoś bezinteresownie o mnie pamięta i myśli:)

      Usuń
  2. Alfik to takie 10-letnie cudo samo w sobie:)
    Ma super psią przyjaciółkę, która o nim pamiętała i wysłała mu ciasteczka na Zajączka :D :D
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))
      Blond piękności muszą trzymać się razem :))))

      Usuń
    2. No jasne!!!
      Alfik fajnie reaguje jak pytamy się gdzie jest Ariczka. Najpierw przekrzywia główkę a potem biega po całym mieszkaniu i jej szuka :D

      Usuń
  3. Włosy wyglądają świetnie :) Pięknie się błyszczą, mam nadzieję, że zdrowie przyjdzie do Ciebie jak najszybciej. Moje jak na razie mi sprzyja i włosy też mają coraz mniej kaprysów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ciebie wirusy omijają z daleka i tak trzymaj!
      Dziękuję:)

      Usuń
  4. Właśnie w tym momencie zatęskniłam za produktami YR do włosów :)
    Ale masz słodkiego psiaka!
    Kiedyś również wygrałam u Anszpi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po raz pierwszy mam produkt z YR więc sama jestem ciekawa:)
      Psiak potocznie zwany Alfikiem lub śpiochem jest słodki ale też bardzo dumny i uparty:)

      Usuń
  5. beautiful blog :) happy Sunday!
    I am new follower :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wygranej! ;) Zdrówka życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne prezenciki ;-) kochana zniknelas z insta? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się znowu narodzę to dam znać :)

      Usuń
  8. O, te jajeczka z pierwszego zdjęcia! Uwielbiam je, ale tak bardzo bardzo ! Tak bardzo jak azjatyckie kosmetyki, a są niestety tylko raz do roku w okresie wielkanocnym :(( Znając siebie pójdę i wykupię całą partię ze sklepu xD

    A piesek przeuroczy <3

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ja właśnie dzisiaj je kupowałam:)
      U nas są te jajeczka w każdym sklepie spożywczym ale też tylko przed Wielkanocą a kosmetyków azjatyckich nie ma stacjonarnie czyli jesteś w bardziej komfortowej sytuacji:)
      Piesek jest fajniutki to fakt ale czasem mam ochotę ubić go na kotlety hihi:)

      Usuń
  9. hahaha Alfik ciasteczkowy potwór :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Choroba rzeczywiście trzyma Cię i trzyma... Ale prezenty na pewno trochę Ci umiliły ten czas;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezenty potrafią rozweselić i są miłe:)
      Choróbsko się przyczepiło to fakt ale już jest lepiej:)

      Usuń
  11. piesełek:D można go pomiziać?:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja teraz pracuje nad regeneracją włosów- moim nowym odkryciem jest marka Petal Fresh, organiczne szampony. Ja używam i powiem szczerze zauważam poprawę. Włosy z przesuszonych stają się nawilżone i mięciutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam odżywki Petal Fresh i lubię ją chociaż zapach ma jak kostki do wc hihi.
      Moje włosy też są mięciutkie i w miarę już nawilżone ale niestety chorowały na grypę razem ze mną:)

      Usuń
  13. nie znam nic z tego co dostałaś.
    a piesek mówiłam, że uroczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alfik jakby potrafił czytać to wpadłby w samouwielbienie hihi:)
      Ja oprócz perełek, które kiedyś miałam to też nic nie znam więc będę testować:)

      Usuń
  14. Śliczny piesek :) owocnego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Taki śpioch na którego działa tylko odgłos otwieranej lodówki hehehe:)
      :*

      Usuń
  16. Cos podejrzewam, ze nasi ulubieńcy mają tę samą psią przyjaciółkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry z Ciebie detektyw:)
      Dokładnie ta sama:D

      Usuń
  17. Dużo zdrowia życzę :* Dla mnie też włosy lecą, ale to na pewno przez przesilenie wiosenne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Moje włosy mają chyba przesilenie całoroczne:(

      Usuń
  18. Prezenty zawsze poprawiają humor oraz samopoczucie :D
    Piesio słodki!!! Zdrówka!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję rozdania :) A z włoskami cacunio :)

    OdpowiedzUsuń
  20. chyba tez wprowadze taka rutyne

    OdpowiedzUsuń