niedziela, 24 lipca 2016

WEEKEND DLA WŁOSÓW (36) I PREZENT URODZINOWY OD ANULI

WITAM SERDECZNIE!!!

                             Nie mam urlopu a jedyny mój dzień wolny to niedziela, więc kiedy ostatnio pokazało się słoneczko ucieszyłam się jak dziecko a co zobaczyłam gdy odsłoniłam rano rolety? No co? Kałuże i szarość  a po słoneczku nie było śladu.  Takie jest życie, ot!
                           Zmienię temat na bardziej przyjemny i bardziej radosny a który stał się za sprawą Naszej Kochanej Anuli z bloga Co kręci Anulę KLIK  na który koniecznie zajrzyjcie, dzisiaj jest o dżemikach takich mniam, mniam. Ania to niesamowicie inteligentna i bardzo mądra życiowo kobieta, która potrafi pocieszyć w ciężkich chwilach, ogarnąć niezrozumiały temat i dać pozytywną energię. Jest niesamowita i bardzo Ją cenię!!! Anulka jak to Anulka nie piszę, że coś tam szykuje tylko nagle w Waszych rękach pojawia się paczka od Niej, taka niezapowiedziana i bardzo szczera. Jak wiecie 15 lipca miałam urodziny a trzy dni wcześniej moja sąsiadka wieczorem przyniosła mi paczkę urodzinową właśnie od Ani. Wiecie co? Popłynęły mi łzy, tak bardzo się wzruszyłam a moi chłopcy byli szczęśliwi, bo w paczce były żelki za którymi przepadają. Ania wie jak uszczęśliwić całą moją rodzinę, bo nawet Alfik dostał super smakołyk od swojej psiej przyjaciółki Arki, która jest białą gwiazdą blogosfery zresztą zobaczcie Arikę sami KLIK :) W przepięknym woreczku oprócz słodyczy krył się naturalny tonik z witaminą C i owocami acai z Now Foods , scrub kawowy i mus truskawkowy do ciała firmy Organic Shop ( co za zapach mówię Wam!!!) , pomadka naturalna, sól do moczenia moich zmęczonych stópek ( tak, tak są bardzo zmęczone bo cały dzień stoją i muszą utrzymać moją wagę a może nadwagę:)
 Zresztą sami zobaczcie jaki piękny dostałam prezent!








ANULKO JESZCZE RAZ BARDZO DZIĘKUJĘ CI ZA PREZENT URODZINOWY :* 

A teraz czas na moje włosy, które znowu zaczynają wypadać:(

                                           Jak mają się moje włosy po saunie? Pierwsze mycie było jakimś koszmarem i nie wiem dlaczego?! Włosy jak nigdy bardzo się plątały a podczas mycia były dziwne w dotyku. Nałożyłam na nie sporą ilość maski a potem jeszcze spryskałam odżywką b/s i już było ok. Następne mycia nie przyniosły już żadnych niespodzianek a włosy zachowują się grzecznie. Niestety nie są takie proste jak po wyjściu z salonu ale mimo, że wtedy wyglądały wręcz idealnie, to nie jestem do końca przekonana czy taki styl gładkiej tafli chciałabym mieć codziennie. Może gdyby ktoś mnie na 100% zapewnił, że keratynowe prostowanie jest bezpieczne w moim przypadku i  użyty preparat nie zawiera formaldehydu ani jego pochodnych, to może bym się skusiła  na taki zabieg. Sama nie wiem:D
                                             Dzisiaj moje włoski i skóra głowy zostały umyte szamponem Tian Die z prawdziwym korzeniem z żeń szenia, który dostałam od mojej córeczki  a potem dostały solidną dawkę odżywki odbudowującej z Yves Rocher i wyschły naturalnie. Na koniec jak wyschły spryskałam je delikatnie odżywką Pilomaxu do włosów jasnych i już:)  Prezentują się tak.


Gdybym jeszcze je uczesała hihi to byłoby nieżle:)

MENU DLA WŁOSÓW:

* SZAMPON TIAN DIE Z ŻEŃSZENIEM
* ODŻYWKA ODBUDOWUJĄCA Z OLEJKIEM JOJOBA  - YVES ROCHER
* ODŻYWKA B/S Z PILOMAXU DO WŁOSÓW JASNYCH

PRZEPRASZAM WAS ŻE RZADKO OSTATNIO JESTEM NA BLOGU SWOIM I WASZYCH, ALE COŚ MI SIĘ DOBA SKURCZYŁA A DO TEGO ZACZYNAMY REMONT W POKOJU MŁODEGO, KTÓRE BĘDZIE DLA NAS WYZWANIEM. NASZ SYN MA NIEZŁE POMYSŁY:)  
                                                                                            POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE
                                                 

24 komentarze:

  1. Prezent bardzo trafiony jak widać. Coś dla urody i dla podniebienia :D
    Włosy prezentują się bardzo dobrze, miejmy nadzieję, że miały tylko chwilowy kryzys :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezent idealny:)
      Ja też mam nadzieję, że to chwilowy kryzysik:(

      Usuń
  2. Oj Moniś.... no teraz to i ja się poryczałam!!!! Tak czytam, czytam i czytam o tej anuli i zastanawiam się co to za fajna babka! Niemożliwe, że to o mnie! Dziękuję Ci za takie wspaniałe słowa *: *: *: *: *: normalnie.... no... *: *:
    Heheheheeee - Alfik wielbiciel kurzych łapek :D
    Kochana, jeszcze raz wszystkiego pięknego i przekaż pozdrowienia dla Chłopaków (wszystkich trzech).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Nadwagę to Ty chyba masz jak założysz wojskowy plecak z pełnym wyposażeniem....

      Usuń
    2. Chłopcy dziękują i też Cię pozdrawiają a ten mały na czterech łapach unika mnie dziś jak ognia więc pomacha ogonkiem innym razem:)
      Aniu to ja się poryczałam jak bóbr a ta świetna i inteligentna kobieta to właśnie Ty!!!!!
      :*:*:*

      Usuń
  3. bardzo fajna przesyłka, ten mus truskawkowy do ciała mam aktualnie w użyciu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mus truskawkowy jest świetny :))))

      Usuń
    2. Ja na razie go wąchałam:)

      Usuń
  4. Ale świetna paczuszka, niesamowicie fajny gest <3 Włoski super, szkoda, że znowu zaczęły wypadać ja stosuje aktualnie ampułki Jantar <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezent piękny:)
      Włosy miejmy nadzieję, że nie będą znowu wypadać.

      Usuń
  5. hahahaha ilość żelek imponująca :D ojojojoj co za ze mnie dziecko - nie wysłałam prezentu dla mojej Mamy ;(( będę musiala jakoś nadrobić w najbliższym czasie :) a ta łapka dla Alfika mnie przeraziła lekko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe córeczko daj spokój:)
      Alfik był szczęśliwy:)

      Usuń
  6. Moje też wypadają :( Może po prostu taki okres - ja już wdrożyłam plan naprawczy, którym niebawem podzielę się na blogu. Za Twoje kudełki trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny prezent <3 :) Moje przestały wypadać po płukankach z octu jabłkowego ( dwie nakrętki na litr ciepłej wody, lejesz na skórę głowy i włosy, i włosy zawijasz w ręcznik, zapach octu znika po chwili :) )

    OdpowiedzUsuń
  8. mi też uciekają trochę ostatnio. kwestia pogody tłumaczę sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. prezent pierwsza klasa! :)
    a włosy wyglądają dzisiaj jeszcze ładniej niż zazwyczaj :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super prezent :-) Rozbawił mnie też drobiazg dla pupila :-D
    Dziwne, że po saunie dla włosów obserwowałaś takie problemy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem pod wrażeniem! Ta sauna rzeczywiście dala efekt! Czekalam właśnie jak pokażesz zdjęcie juz z własną pielęgnacja bo wiadomo ze od fryzjera to zawsze wychodzi sie nienagannie o tu nagle jest... Cudownie.! Wlosy wyglądają cudownie.:-)

    P.S. super prezent :-) zazdroszczę :-D :-* :-*

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny prezent, włosy prezentują się nieźle, szkoda tylko, że wypadają :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie ostatnio też włosy trochę bardziej wypadają :< Ile wspaniałości :D

    OdpowiedzUsuń
  14. prezent prześliczny,ile wspaniałości

    OdpowiedzUsuń